wizzairunsplash.com/@markuswinkler

Wizzair wyjawił, ile dopłacają do biletów pasażerowie. Ogłoszono nową, płatną usługę

WizzAir oferuje dużo tańsze bilety niż konkurencyjne linie lotnicze, jednak wciąż wprowadza kolejne opłaty dodatkowe, by zarobić więcej, W ostatnich dniach ogłosił nową płatną usługę, z której na pewno skorzysta wiele osób. Statystyki nie pozostawiają złudzeń - opłaty dodatkowe przynoszą ogromne zyski.

WizzAir prześciga się z konkurencją w obniżaniu cen biletów. Aby nie tracić zysków, bezustannie pracuje nad opłatami dodatkowymi, które cieszą się dużą popularnością wśród pasażerów. Jedni chętnie kupują udogodnienia, inni są do tego zmuszeni przez duże ograniczenia na zwykłym bilecie.

Zaginął 100 lat temu w tajemniczym Trójkącie Bermudzkim. Teraz tajemnica została odkrytaZaginął 100 lat temu w tajemniczym Trójkącie Bermudzkim. Teraz tajemnica została odkrytaCzytaj dalej

WizzAir rośnie w siłę

W środę węgierskie linie lotnicze opublikowały swoje wyniki finansowe za ostatnie trzy miesiące 2019 roku. Mają powód do zadowolenia, ponieważ czysty zysk to aż 21,4 mln euro. Z usług skorzystało 10 mln pasażerów (wzrost o 23,2 proc. w skali roku), a przychody wzrosły prawie o 1/4. Tak dobre wyniki to skutek świetnej strategii obranej w dosyć trudnym okresie dla europejskich przewoźników. W ubiegłym roku zbankrutowało 20 linii lotniczych z powodu dużej konkurencji, wysokich cen ropy naftowej i nadpodaży liczby foteli.

Wraz z obniżaniem cen biletów, zwiększane są koszty pozalotnicze. WizzAir jest w tym świetny, jednak są jeszcze inni przewoźnicy, których przychody pochodzące z dodatkowych usług wynoszą niemal połowę zysku. Zestawienie danych z ubiegłego roku nie pozostawia złudzeń - zyski z usług dodatkowych stanowią aż 47,21 procent całości. Linie lotnicze dążą do osiągnięcia poziomu 50/50, gdzie zyski pozalotnicze będą wynosiły tyle samo, co ze sprzedaży biletów. To dobitnie pokazuje, ile wszyscy pasażerowie dopłacają do biletów, które kupują w pozornie atrakcyjnych cenach.

Dodatkowe opłaty

Chociaż w ostatnim roku ceny biletów jednostkowych spadły średnio o 6,2 procent, to zysk Wizz Aira i tak był większy niż w latach poprzednich. Wszystko dzięki dodatkowym usługom, z których zyski wzrosły aż o 11 procent. Pasażerowie najczęściej płacą za dodatkowy bagaż i możliwość wyboru miejsca, ale za opłatą możliwe jest jeszcze wcześniejsze wejście na pokład czy dołączenie do klubu Wizz Air. Firma właśnie ogłosiła kolejne udogodnienie, za które oczywiście musimy zapłacić.

Już prawie 2 miesiące temu pojawiła się opcja automatycznej odprawy, jednak węgierskie linie lotnicze dopiero teraz przedstawiły ją swoim klientom. Jeśli się na nią zdecydujemy, na 50 godzin przed odlotem system automatycznie wybierze nam miejsce i wyśle wiadomość elektroniczną z kartą pokładową w załączniku. Koszt takiej usługi nie jest duży, bo wynosi zaledwie kilka złotych, jednak w skali wszystkich lotów WizzAir może liczyć na kolejny przypływ gotówki. Do tej pory możliwa była samodzielna, darmowa odprawa przez internet na 48 godzin przed wylotem, lub tradycyjna na lotnisku, za którą trzeba było zapłacić.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wróciła wcześniej do domu. Gdy zobaczyła, z kim jest w łóżku jej mąż, straciła przytomność
  2. Z ostatniej chwili: 500 osób w Polsce monitorowanych w kontekście koronawirusa
  3. Zadziwiająca oferta hotelu. Jeśli zajdziesz w nim w ciążę, dostaniesz niezwykły prezent
  4. Podejrzenie koronawirusa na pokładzie polskiego samolotu. Pasażerowie zamknięci na pokładzie
  5. Policjanci zabrali autostopowicza z pobocza. Chwilę później na jaw wyszła niewiarygodna prawda, trafił za kraty
  6. Będzie naprawdę niebezpiecznie. Pilny alarm dla prawie całej Polski

Źródło: Fly4free

Następny artykuł