warszawa lotniskoFot. Wikipedia.org/Adrian Grycuk

Polskie lotnisko przygotowane na śmiertelnego wirusa z Chin? "Służby monitorują sytuację"

Warszawa posiada największe lotnisko w naszym kraju, przez które przewijają się turyści z całego świata. Służby muszą tam zwracać szczególną uwagę na potencjalne zagrożenie epidemiologiczne.

Warszawa jest najczęściej odwiedzanym miastem w naszym kraju, które ma na swoim terenie również największy w Polsce port lotniczy - lotnisko Chopina. Każdego dnia przylatują tam ludzie z całego świata, dlatego konieczne jest zachowanie daleko idących środków ostrożności w związku z rozprzestrzeniającym się powoli koronawirusem pochodzącym z Chin.

Pierwszy kraj na świecie zamyka granice przez wirusa z Chin. Nie wjedzie żaden turystaPierwszy kraj na świecie zamyka granice przez wirusa z Chin. Nie wjedzie żaden turystaCzytaj dalej

Już jakiś czas temu Światowa Organizacja Zdrowia oraz chińskie władze sanitarne potwierdziły, że tajemniczy koronawirus rozprzestrzeniać się może między ludźmi. Czyni to sytuację jeszcze poważniejszą, lotnisko Chopina jednak jest na to przygotowane, co potwierdzają eksperci.

Warszawa jest przygotowana na zagrożenie

- Lotnisko Chopina jest międzynarodowym lotniskiem, przez które przewijają się pasażerowie z całego świata. Jesteśmy cały czas gotowi do działania w przypadku zagrożenia epidemiologicznego - cały czas, niezależnie od tej sytuacji - zapewnił w rozmiowie z PAP rzecznik lotniska, Piotr Rudzki.

Jednocześnie podkreślił, że jak na razie nie są wprowadzane żadne, specjalne działania.

- Na ten moment nie ma jeszcze żadnych zaleceń od Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), od Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC), z którymi współpracujemy. I nie mamy też na razie żadnych dodatkowych wytycznych od Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (GSSE) - stwierdził.

Potwierdził również, że służby na bieżąco monitorują sytuację i są gotowe do ewentualnej interwencji.

- Lotnisko Chopina jest międzynarodowym lotniskiem, przez które przewijają się pasażerowie z całego świata. Jesteśmy cały czas gotowi do działania w przypadku zagrożenia epidemiologicznego - czytamy.

Pasażerowie muszą stosować się do zaleceń

Rudzki podkreśla, że podejrzenie wirusa u pacjenta spowodowałoby odpowiednie działania, uzależnione od objawów.

- Każde działanie odbywa się we współpracy z Sanepidem i z GSSE - stwierdził.

Zaznaczył również, że turyści wybierający się na Daleki Wschód powinni rygorystycznie przestrzegać wszystkich zaleceń GSSE - unikać bazarów, skupisk ludzkich oraz przestrzegać zasad higieny.

- Zalecamy, żeby pasażerowie, którzy podróżują z Dalekiego Wschodu, głównie z Chin, kiedy poczują się gorzej, mając np. objawy grypopodobne, aby skontaktowali się czy to z personelem pokładowym, który poinformuje służby medyczne konkretnego lotniska, czy z nami po przylocie, wtedy zostanie udzielona pomoc takiej osobie - czytamy na stronie Onet.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Idealne ferie z rodziną? Polacy zapominają o jednym, ważnym szczególe
  2. Kilka dni po ślubie popełniła samobójstwo. Tuż przed śmiercią zdradziła rodzinie przerażający powód
  3. Prosiła lekarzy o wykonanie badań profilaktycznych, ale się nie zgodzili. Teraz zostały jej 3 lata życia
  4. Krzysztof Ibisz nie mógł uwierzyć w ceny na lotnisku. Zaskoczyła go mała kawa
  5. Niemcy wyznaczają specjalne punkty dla Polaków. Mają dotyczyć migrantów
  6. Najsłodszy widok w samolocie na świecie. Królik w biznes klasie leciał w muszce i z szampanem
  7. Służby ostrzegają. W Polsce anomalia, jakiej nie było od lat, zostało tylko kilka godzin

Źródło: Onet

Następny artykuł