warszawa blokowiskoScreen/google maps

Mieszkanie w nim nie jest przyjemnością? Niektórzy twierdzą, że nad blokiem w Warszawie ciąży klątwa

Warszawa to miejsce pełne kontrastów. Na terenie największego miasta w Polsce możemy znaleźć wiele tajemniczych miejsc. Jedno z nich znajduje się na ogromnym osiedlu w południowej części miasta.

Warszawa pełna jest miejsc, w których turyści mogą poczuć się niebezpiecznie. Są jednak też takie, w których miejscowi nie czują się komfortowo. Jednym z takich miejsc jest blok przy ulicy Herbsta 4 na warszawskim Ursynowie. Wiele osób twierdzi, że nad blokiem wisi klątwa.

Policja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobiePolicja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobieCzytaj dalej

Wybudowany na początku lat 80. XX wieku budynek w stolicy Polski ma za sobą niespokojną historię. Samobójstwa, pożary, zawały, a nawet morderstwo siekierą - wszystkie te wydarzenia miały miejsce pod dachem jednego bloku. Czy wszystkie te sytuacje są wynikiem klątwy?

Warszawa musi się mierzyć z klątwą?

Wszystko zaczęło się od samobójstwa jednej z mieszkanek, która wyskoczyła z okna. Następnie w bloku doszło do kolejnych dziwnych wydarzeń. Jeden z lokatorów zginął pod kołami samochodu, następny powiesił się w piwnicy, a kilku kolejnych zmarło w krótkim odstępstwie czasu w wyniku zawału serca. Najbardziej brutalna sytuacja miała jednak miejsce kilka lat później. Zazdrosny o swoją żonę mężczyzna zabił ją we własnym mieszkaniu siekierą. Tę historię znają wszyscy mieszkańcy feralnego bloku.

Blok został nazwany opętanym. Niektórzy mieszkańcy wierzą nawet w klątwę, którą na ziemię, na której wybudowany jest budynek miał rzucić jej były właściciel. Mężczyzna, któremu komuniści zabrali dobytek życia w złości miał przekląć wszystko i wszystkich, po czym się powiesić. Ile jest w tym prawdy? Nie wiadomo.

Warto wspomnieć, że budynek wybudowany został głównie dla młodych małżeństw z małymi dziećmi. Mieszkania w nim miały być rotacyjne, dlatego są to głównie małe kawalerki. Dziś mieszkają w nich samotne bądź starsze osoby. Samych mieszkań w bloku jest bardzo dużo, bo aż 320. Przy tak ogromnej liczbie mieszkańców nie trudno więc o dziwne historie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Martyna Wojciechowska już po ślubie? Pokazała zdjęcie z Przemysławem Kossakowskim
  2. Objawy nowotworu dróg żółciowych. Łatwo je przeoczyć
  3. Pierwszy raz od 20 lat. Australijczycy nie mogą uwierzyć, pogoda znów daje im popalić
  4. Pasażerowie PKP się ucieszą. Mają wejść w życie rewolucyjne zmiany, na które Polacy czekali od dawna
  5. Mieszkańcy w Indiach nie mogli uwierzyć. Odkręcili wodę, a gdy spróbowali "wody" z kranu, aż się zachwiali
  6. Najsmutniejsze wieści z Watykanu o Benedykcie XVI. 92-letni papież emeryt niestety jest na skraju, cały świat się modli

źródło: warszawa.naszemiasto.pl

Następny artykuł