wakacje booking.comFot. Pxhere.com/CC0 Public Domain

UE wzięła się za Booking.com. Dochodziło do manipulacji turystów, w życie wchodzą wielkie zmiany

Wakacje rozpoczynają się dopiero za pół roku, ale warto już powoli rozglądać się za hotelem idealnym. Miliony turystów korzystają z serwisu Booking.com, za który teraz wzięła się Unia Europejska. Szykują się ogromne zmiany, dochodzić tam miało do manipulacji turystów.

Wakacje trafiają się bardzo rzadko, każdy więc chce, by były idealne. W ogromnej mierze zależy to od zarezerwowanego hotelu. Nawet urlop w najlepszym miejscu będzie beznadziejny, jeśli nocować będziemy w miejscu nieestetycznym czy brudnym. Wielu turystów poszukiwania schronienia rozpoczyna od odpalenia serwisu Booking.com.

Eksplozja słońca, jakiej w historii jeszcze nie było. Naukowcy mówili o niej od latEksplozja słońca, jakiej w historii jeszcze nie było. Naukowcy mówili o niej od latCzytaj dalej

Choć korzystają z niego miliony, Unia Europejska dopatrzyła się na nim pewnych technik manipulacyjnych, które miały wpływać na decyzje podejmowane przez klientów. Teraz serwis czekają wielkie zmiany, a internauci będą mogli odetchnąć z ulgą i samodzielnie oraz bardziej świadomie rezerwować urlopy.

Wielkie zmiany w Booking.com

Z pewnością wielu z nas korzystało z serwisu Booking.com. Każdy, kto miał taką okazję, kojarzy krzykliwe napisy pojawiające się podczas rezerwacji, informujące, że "to już ostatni pokój w tej cenie". Nagminnie wyświetlane były też komunikaty o tym, ile osób w danej chwili ogląda dany pokój. Wszystko to zdaniem ekspertów z Unii Europejskiej było technikami manipulacyjnymi, które muszą zniknąć.

Wynika to z faktu, że wszystkie firmy funkcjonujące na terenie UE muszą spełniać unijne standardy prawa konsumenckiego. Zgodnie z nim, techniki stosowane przez Booking.com, które miały nakłaniać użytkowników do korzystania z oferty w pośpiechu i w większym stresie, nie powinny mieć miejsca. To przełomowa decyzja, która bez wątpienia zachwyci wielu klientów serwisu.

Świadomie planuj wakacje i urlop

Jak podają media, Booking.com ma czas na dostosowanie swojej strony do decyzji UE do 16 czerwca 2020 roku. Wszystkie powiadomienia informujące o "ostatnich pokojach" mają wyraźnie podkreślać, że dotyczy to tylko i wyłącznie propozycji z tej strony. Korzystne oferty również nie mają być przedstawiane jako czasowe, o ile po upływie terminu nie będą zmieniały swojej ceny. Klarownie przedstawiona ma być też sylwetka wynajmującego, uściślająca, czy to właściciel apartamentu, czy też hotel.

Konsumenci dzięki takim działaniom będą bardziej świadomi swoich działań na stronie. Nie będą działać pod wpływem stresu oraz będą świadomi rzeczywistej ceny rezerwacji. Dodatkowe opłaty i podatki będą jasno przedstawiane w czytelny sposób, a rabaty zestawione zostaną z ceną początkową. To ogromne zmiany, które jednak z pewnością przyniosą korzyść potencjalnym turystom planującym idealne wakacje.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Elsa i Fabien z pełną mocą uderzyły w Hiszpanię i Portugalię. 8 osób nie żyje, trwa chaos
  2. Katastrofy, wypadki i ofiary śmiertelne. Najbardziej niebezpieczne linie lotnicze na świecie
  3. Uważano, że to zwierzę wyginęło blisko 40 lat temu. Teraz okazuje się, że jednak żyje
  4. Pilna ewakuacja jarmarku bożonarodzeniowego w Berlinie. Interwencja służb, dwie osoby zatrzymane, nowe informacje w sprawie
  5. Życie w ciszy i spokoju na farmie w Nowej Zelandii? Pewien milioner ma niezwykłą propozycję
  6. Jedna z największych zagadek Europy została rozwiązana. Tajemnica Krzywej Wieży w Pizie wyszła na jaw

Źródło: Bezprawnik

Następny artykuł