Wakacje w GrecjiFot. unsplash.com/@alexb

Międzynarodowy gwiazdor zdradził wielką tajemnicę. Dramat rozegrał się na wakacjach w Grecji

Wakacje w Grecji nie dla wszystkich kończą się dobrze. Gdy trafi się nieciekawe towarzystwo, sprawy mogą przybrać dramatyczny obrót. Przekonał się o tym gwiazdor światowego formatu, który swoją historię opowiedział prasie.

Wakacje na jednej z greckich wysp to marzenie wielu osób. Wspaniałe zabytki starożytności w połączeniu z ciepłym morzem i pięknymi plażami tworzą idealne miejsce na wyjazd. Niestety część turystów ma też niemiłe wspomnienia związane z Grecją, o czym nie usłyszymy w biurze podróży. Trzeba mieć się na baczności i uważać na kontakty z mieszkańcami. Nigdy nie narzekała na nie polska dziennikarka, która mieszka w Grecji od dwóch lat.

TVN przekazało pilny apel z Sopotu. Sytuacja wymyka się spod kontroli. Nie jest dobrzeTVN przekazało pilny apel z Sopotu. Sytuacja wymyka się spod kontroli. Nie jest dobrzeCzytaj dalej

Przykre wspomnienia

Jeremy Clarkson podzielił się swoją historią z dziennikarzem "The Sun" przy okazji rozmowy o skandalu, jaki wybuchł w związku z pobytem znanego piłkarza w Grecji. Sportowiec wdał się w bójkę z gangsterami, a później został zatrzymany przez policję. Otrzymał wyrok 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu, za rzekome pobicie policjanta. To przypomniało Clarksonowi jego przygody.

Wiele lat temu na jednej z greckich wysp prezenter spędzał wakacje ze swoją dziewczyną. Gdy byli w barze, kobieta została zaczepiona przez yobbo, jak bywają nazywani prymitywni ludzie. Clarkson stanął w obronie dziewczyny i wdał się w pyskówkę z mężczyzną, która zakończyła się na ulicy. Został na nią wyprowadzony przez kilku osiłków, a następnie pobity i związany.

- Kiedy leżałem bezradnie na ulicy, sikali na mnie - dodał prezenter w rozmowie z "The Sun".

Wakacje, które zmieniły jego zdanie na temat policji

Przykra historia nie zakończyła się przed barem. Para wraz z dwójką towarzyszących im przyjaciół wsiadła do samochodu i ruszyła w kierunku wynajmowanego domu. Grecy, którzy pobili Clarksona, wsiedli na motocykle i ruszyli za nimi. Trafiając w ślepą uliczkę. nie mieli innego wyjścia, jak wysiąść i uciekać o własnych siłach. Schowali się w bramie, gdzie byli juz bezpieczni. Potem poszukali budki telefonicznej i zadzwonili na policję, która szybko przyjechała na miejsce.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat u Martyniuków. Czarny scenariusz, którego nikt się nie spodziewał
2. Skandaliczne sceny w polskim mieście. Obok stały dzieci. Mrozi krew w żyłach

Napastnicy wrócili i kolejny raz doszło do szarpaniny, jednak najdziwniejszy moment miał dopiero nadejść. Policjanci aresztowali Clarksona i jego kolegę za "lżenie greckiej flagi", napastnikom pozwolono odjechać. Zwolnione zostały także ich partnerki, lecz przyjaciół poddano kolejnym szykanom. Zostali zmuszeni do pchania radiowozu pod górkę. Nie trwało to długo, ponieważ po wymianie porozumiewawczych spojrzeń puścili samochód i uciekli. Od tamtej pory Jeremy Clarkson jest nieufny wobec greckiej policji.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Niemowlę zaczepia wielkiego amstaffa. Finał mógł być tylko jeden, wszystko zostało nagrane
  2. Milionerzy: Dostała niezwykle ciężkie i podchwytliwe pytanie za 40000 zł. Znacie poprawną odpowiedź?
  3. Rząd podjął decyzję. Olbrzymie zmiany dla Polaków. Wszystko się zmieni
  4. Porażające sceny w "Kuchennych rewolucjach". Magda Gessler odwiedziła Kraków, nie miała litości
  5. Porażający wypadek na autostradzie. Ratował się, kto mógł. Nic z nich nie zostało
  6. Steve Irwin zginął od ciosu płaszczki w serce. Dziś 14 rocznica jego śmieci

Źródło: Onet

Następny artykuł