Tatry bliskie spotkanieFot. needpix.com

Pani Aleksandra szła na Giewont. Nagle spojrzała za plecy córki i zamarła

Aleksandra nie spodziewała się, że Tatry dostarczą jej tak mocnych wrażeń i to bynajmniej nie z powodu wysokości czy też malowniczej scenerii. Kobieta spacerowała górskim szlakiem wraz ze swoją córką. Nagle zorientowała się, że tuż za jej dzieckiem stoi agresywny niedźwiedź. Turystka opublikowała w mediach relację z tego strasznego dnia.

Każdy miłośnik gór wie, że są setki powodów, dla który warto odwiedzić Tatry. Nie bez powodu polskie szlaki co roku przyciągają tak wielu turystów. Nie wszyscy jednak miło wspominają swoje wyprawy. Wstrząsającą relacją podzieliła się Aleksandra, która przeżyła historię rodem z horroru. Jej opowieść została opublikowana ku przestrodze na łamach portalu Tatromaniak.pl.

Pan Krystian czeka na 3 tysiące złotych od WizzAir. Kupił tylko bilety na wakacjePan Krystian czeka na 3 tysiące złotych od WizzAir. Kupił tylko bilety na wakacjeCzytaj dalej

Każdego roku Tatry odwiedza tylu wczasowiczów, że większość niemal zapomniała o istotnej rzeczy. Górskie tereny to także naturalny dom wielu dzikich zwierząt. Niktóre z nich rzeczywiście wolą unikać kontaktu z człowiekiem, jednak są też broniące swojego terenu – zwłaszcza jeśli mają młode. Aleksandra, która wędrowała szlakiem na Giewont wraz ze swoją córką, stanęła oko w oko z niedźwiedziem.

Tatry nadal są zamieszkiwane przez dzikie zwierzęta, o czym przekonała się Aleksandra

O tym, że Tatry wciąż są domem dla wielu dzikich i groźnych zwierząt, przekonała się Aleksandra, która spacerowała górskimi szlakami w lipcu zeszłego roku. Turystka i jej córka chciały zobaczyć Giewont, który jest jednym z najpopularniejszych szczytów w Polsce. Nie spodziewały się, że na trasie czeka ich scena rodem z horroru.

Kobiety wyruszyły z samego rana. Turystki około godziny 7:00 opuściły Kuźnice, by idąc niebieskim szlakiem, dotrzeć na upragniony Giewont. Po godzinie marszu postanowiły zrobić przerwę, by zjeść śniadanie i uzupełnić płyny. Zatrzymały się między Kalatówkami a Halą Kondratową. Wtedy wydarzyło się coś, czego wczasowiczki się nie spodziewały.

– Jadłyśmy kanapki, kiedy nagle wstałam i zobaczyłam za plecami córki niedźwiedzia. Nie słyszałyśmy jego kroków, ponieważ rozmawiałam z mężem przez telefon, obie byłyśmy właściwie zaaferowane tą rozmową. Niedźwiedzica stała na dwóch łapach ewidentnie w złym nastroju. Była w odległości 3 metrów, uderzyła łapą w wielką gałąź, która z hukiem się złamała i spadła na ziemię, a następnie zawyła bardzo głośno, pokazując wszystkie zęby. Na jej widok zaczęłyśmy uciekać co sił w nogach, pozostawiając na miejscu kanapki, przekąski, wodę i inne rzeczy – słowa Aleksandry cytuje portal Tatromaniak.pl.

Chociaż podróżniczki przestały myśleć racjonalnie i rzuciłī się do ucieczki, na szczęście ta historia ma szczęśliwe zakończenie. Bagaż, który zabrały ze sobą Aleksandra i jej córka, prawdopodobnie przepadł, jednak najważniejsze, że turystkom nic się nie stało. Polka postanowiła podzielić się tym doświadczeniem, by ostrzec innych miłośników gór.

– Nasza reakcja nie była właściwa, ale stres odebrał nam rozum…i chyba też odwagę. Nie byłybyśmy w stanie odejść w takim momencie spokojnie widząc złość tak wielkiego zwierzęcia. Niedźwiedzica zajęła się rzeczami, które zostawiliśmy, co uchroniło nas chyba przed nią. Całe szczęście schronisko było w odległości 15 minut drogi. Tam dopiero się zatrzymałyśmy i dochodziłyśmy do siebie. Pracownicy schroniska powiedzieli nam, że niedźwiedzica ma małe, sugerując, że to może być przyczyną jej zachowania. Zastosowałyśmy się do wszystkich zasad, ani przez chwilę nie weszłyśmy bardziej w las. Mimo to podeszła do nas strasznie blisko i zademonstrowała swoją siłę i niezadowolenie z naszej obecności. Napisałam to, aby przestrzec innych turystów, ponieważ dzisiejszy dzień był dla mnie niczym klatka z jakiegoś horroru. Chyba nigdy jeszcze tak się nie bałam, zwłaszcza o dziecko – dodaje Aleksandra.

Pani Ewa miała wrócić z wakacji do Polski. Zabolało ją gardło i się zaczęłoPani Ewa miała wrócić z wakacji do Polski. Zabolało ją gardło i się zaczęłoCzytaj dalej

Przemierzacie Tatry i spotykacie na drodze niedźwiedzia? Oto kilka cennych porad

Turyści, którzy odwiedzają Tatry, mogą na swojej drodze spotkać niebezpieczne zwierzę, jakim bez wątpienia jest niedźwiedź. Zwłaszcza że nie wszyscy przestrzegają regulaminu i postanawiają wkroczyć na niedozwolony teren. W przypadku bezpośredniego kontaktu warto pamiętać o kilku zasadach.

Przede wszystkim należy unikać kontaktu wzrokowego ze stworzeniem i nie zwracać na siebie uwagi. Turyści, którzy zauważą, że niedźwiedź jest niespokojny, powinni zdecydowanym krokiem wrócić tą samą drogą, którą przyszli. Zabrania się również dokarmiania zwierząt – nawet jeśli się spoufalają i nie są płochliwe.

Jeśli widzicie podbiegającego niedźwiedzia, powinniście dynamicznie się ewakuować, wydając z siebie głośne okrzyki. W razie braku możliwości ucieczki, zwierzę można odstraszyć, rozpylając gaz pieprzowy lub – jeśli jest noc – świecić w nie latarką.Warto pamiętać, że niedźwiedzi nieświadomych naszej obecności, nie należy prowokować czy fotografować. Lepiej nie ryzykować i po cichu zawrócić.

DZISIAJ GRZEJE:

1. WP potwierdza: Polska jest na liście. Zniesienie zakazu coraz bliżej. Za granicą waży się sprawa swobodnego podróżowania
2. Jeden z największych banków w Polsce wprowadza kapitalne rozwiązanie. Klienci mają powody do radości
3. Skandal wokół Julii Wieniawy. Wystarczyło jedno zdjęcie z wakacji, aby wywołać burzę. Teraz się tłumaczy

W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o historii turystki, która wybrała się w podróż poślubną… bez męża. To jeszcze nie wszystko – kobieta zabrała ze sobą teściów. Jeśli interesuje was ten temat, o szczegółach przeczytacie tutaj.

Czy będą obowiązkowe testy dla Polaków wyjeżdżających na ferie? Pojawił się nowy pomysł od hotelarzyCzy będą obowiązkowe testy dla Polaków wyjeżdżających na ferie? Pojawił się nowy pomysł od hotelarzyCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE NA NASZYCH SERWISACH:

  1. Najlepszy możliwy przepis na surówkę z kapusty pekińskiej. Idealny dodatek do dań
  2. Twarz jest odzwierciedleniem stanu zdrowia. Niektóre zmiany mogą być objawem poważnych chorób
  3. Minister się wygadał. Chodzi o ferie i wakacje 2021. Mówił o ich wydłużaniu i rozszerzaniu
  4. Zima przyszła szybciej niż się spodziewano. W części Polski śnieg, wyjeżdżając na weekend trzeba zabrać ciepłe ubrania
  5. Wyciekły astronomiczne ceny za noc w Zakopanem na Sylwestra. Mała fortuna, setki złotych
  6. Wiemy, ile koronawirus utrzymuje się na banknotach. Przeprowadzono nowe badania
  7. Wydało się, co mama Zenka Martyniuka robiła, gdy mały król disco polo płakał. Potrzebowała kota, dziś nie każdy rodzic by się zdecydował

Źródło: Tatromaniak.pl

Następny artykuł