Sopot nie dobrzeFot. wikimedia.commons/ Diego Delso/ CC BY-SA 4.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl/ (zdjęcie poglądowe)

TVN przekazało pilny apel z Sopotu. Sytuacja wymyka się spod kontroli. Nie jest dobrze

Sopot przekazał pilny apel, który pojawił się w TVN. Sytuacja na ulicach wymyka się spod kontroli. Władze robią co mogą, aby zapanować nad problematycznym zjawiskiem. Z podobnymi problemami zmagają się również inne duże miasta. Urzędnicy mówią o niebezpieczeństwie, które wynika z nieodpowiedzialności. Nie mogą jednak stosować kar.

Sopot próbuje uporać się z problemem związanym z hulajnogami elektrycznymi, które wypożyczają mieszkańcy. Niestety wiele osób zapomina o odpowiedzialnym korzystaniu ze środka komunikacji. Efekt jest opłakany, a urzędnicy mają ręce pełne pracy podczas sprzątania porzuconych na ulicach hulajnóg. Można je znaleźć dosłownie wszędzie. Władze apelują o przyspieszenie prac nad ustawą.

TVN pilnie alarmuje. Żywioł uderzy w Polskę, ostrzeżenia 1. stopniaTVN pilnie alarmuje. Żywioł uderzy w Polskę, ostrzeżenia 1. stopniaCzytaj dalej

Sopot, podobnie jak inne miasta, ma coraz większy problem z elektrycznymi hulajnogami. Jak informuje TVN24, sprzęt można znaleźć porzucony na środku chodnika, przystankach czy blisko jezdni, co może stwarzać duże niebezpieczeństwo. Okazuje się jednak, że nieodpowiedzialni użytkownicy nie mogą zostać ukarani, ponieważ ustawa wciąż jest niegotowa. Jedna z hulajnóg została znaleziona nawet na dachu przystanku autobusowego.

Sopot: apel o przyspieszenie prac nad ustawą dotyczącą elektrycznych hulajnóg

Sopot powoli ma już dość nieodpowiedzialnego zachowania mieszkańców oraz turystów, którzy porzucają hulajnogi gdzie tylko się da. Porzucony sprzęt - choćby na środku ścieżki rowerowej - nie tylko przeszkadza, ale także stwarza duże niebezpieczeństwo. W dodatku nie ma możliwości karania nierozsądnych użytkowników hulajnóg. O szczegółach opowiedział dla TVN24 Paweł Zgliński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Sopocie.

- Hulajnogi rzeczywiście są problemem. Ludzie nie myślą o tym, gdzie je zostawiają - słowa Pawła Zglińskiego, zastępcy komendanta Straży Miejskiej w Sopocie cytuje TVN24.

- Próbujemy z tym walczyć. Zabieramy takie hulajnogi i wówczas zgłasza się do nas operator, który musi udowodnić, że należą one do niego. Pracujemy nad normą prawną, tak aby operatorzy ponosili koszty interwencji i może bardziej zaangażowali się w utrzymanie porządku w mieście - dodaje Zgliński.

Taki problem ma nie tylko Sopot, ale także Warszawa, gdzie widok rozrzuconych hulajnóg również nie jest niczym zaskakującym. Z elektrycznymi środkami komunikacji wiąże się także inna kwestia. Mieszkańcy bardzo często poruszają się nimi wieczorami pod wpływem alkoholu, nie zdając sobie sprawy z tego, że przy dużej prędkości w razie wypadku może dojść do tragedii.

Dzisiaj grzeje: 1. Tragiczna wiadomość z samego rana obiegła media. Niestety nie żyje międzynarodowa legenda
2. Podczas festiwalu w Opolu Maryla Rodowicz zrobiła coś niespodziewanego. Wielu było zaskoczonych

Jak dotąd Sopot czeka na rozwiązanie prawne tego problemu. Wtedy urzędnicy będą mogli zacząć karać nieodpowiedzialne osoby, których zachowanie może zagrażać innym. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o dantejskich scenach na południu Polski.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Kupił szczeniaka za ponad 2 tys. Straszne, co potem mu zrobił
  2. Naukowcy o rosyjskiej szczepionce na COVID-19. Niesamowite wiadomości
  3. Rząd podjął decyzję. Olbrzymie zmiany dla Polaków. Wszystko się zmieni
  4. Porażające sceny w "Kuchennych rewolucjach". Magda Gessler odwiedziła Kraków, nie miała litości
  5. Porażający wypadek na autostradzie. Ratował się, kto mógł. Nic z nich nie zostało
  6. Zmartwiona suczka podbiegła do obcych ludzi. Błagała o pomoc, chodziło o jej dzieci

Źródło: TVN24

Następny artykuł