Słowacja, zasady w czasie pandemiiFot. pxhere/CC0 Domena publiczna/zdjęcie poglądowe

Słowacja wstrzymuje połączenie transgraniczne z Polską. Od jutra

Słowacja obawia się wzrostu liczby zakażeń koronawirusem wraz z napływem turystów. Z tego powodu wstrzymano transgraniczne połączenie kolejowe. Pociąg do Popradu wróci na trasę dopiero w czerwcu.

Wielu turystów z Polski zdecydowało się na wyjazd na Słowację, by skorzystać z otwartych ośrodków narciarskich. Niestety od jutra nie będzie już możliwości skorzystania z połączenia kolejowego.

Słowacja zawiesza połączenie transgraniczne

Nasi południowi sąsiedzi wprowadzili już wiele ograniczeń w związku z pandemią, jednak nie chcą ryzykować kolejnego wzrostu zachorowań. Ograniczenie ruchu transgranicznego ma być w tym aspekcie wyjątkowo korzystne.

Koleje Małopolskie poinformowały, że połączenie między Muszyną a Popradem zostaje zawieszone. Pociągi miały kursować tylko do końca lutego, więc w sezonie zimowym już nie wrócą. Przerwa będzie trwała do 5 czerwca.

Pociąg przejeżdżający przez Tatry Słowackie był dogodnym środkiem transportu dla miłośników sportów zimowych. Cena biletu z Muszyny do Popradu wynosiła jedynie 21,5 zł, była możliwość zabrania roweru, a zimą także nart.

Polka wyjechała na Bali na leczenie do szamana. Opowiedziała całą prawdę. Coraz więcej ludzi decyzuje się na podobny krokPolka wyjechała na Bali na leczenie do szamana. Opowiedziała całą prawdę. Coraz więcej ludzi decyzuje się na podobny krokCzytaj dalej

Na razie wyciągi nie są dostęne

W Popradzie turyści mogli skorzystać z wyciągów narciarskich i aquaparku, w którym wykorzystuje się wodę ze źródeł geotermalnych. Dodatkowo można się wybrać na spacer po zabytkowej części miasta, w której zachowała się renesansowa zabudowa.

Od 31 grudnia, decyzją ministra turystyki, ośrodki narciarskie pozostaną zamknięte. Taką decyzję podjęto przez wzrost liczby zachorowań, jednak należy się spodziewać, że zostaną ponownie otwarte, gdy sytuacja się poprawi.

Tatry zimą

Fot. Tatry zimą/ pixabay.com/jarekgrafik

Na narty można pojechać tranzytem przez Słowację

Polacy przed przekroczeniem Słowackiej granicy powinni zrobić sobie test RT-PCR na obecność koronawirusa. Wynik nie może być starszy niż 72 godziny, co nie powinno stanowić problemu ze względu na niedużą odległość do pokonania.

Na granicy nie odbywają się kontrole, ale w przypadku zatrzymania przez policję, możemy zostać poproszeni o przedstawienie zaświadczenia o wyniku testu. Lepiej nie ryzykować mandatem.

- Obywatele krajów Unii Europejskiej, w tym obywatele polscy, a także członkowie ich rodzin, mogą przejechać tranzytem do innego kraju UE przez terytorium Słowacji w ciągu 8 godzin bez zatrzymywania się, za wyjątkiem niezbędnego tankowanie paliwa na stacjach benzynowych. Nie jest wymagane posiadanie negatywnego testu na COVID-19 - informuje MSZ.

Nadal mamy możliwość wyjazdu na narty do Szwajcarii. Alpejskie państwo nie wymaga od podróżnych testów na koronawirusa ani kwarantanny. Niestety znaczna odległość uniemożłiwia weekendowe wypady, a po powrocie do Polski powinniśmy się poddać 10-dniowej kwarantannie.

Spotkała Cię niecodzienna sytuacja na wycieczce? Prowadzisz hotel lub pensjonat i chcesz podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami lub historiami? A może chcesz skontaktować się z nami w innej sprawie związanej z turystyką? Zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres redakcja@turysci.pl

Artykuły polecane przez redakcję Turyści.pl:

Źródło: MSZ, Portal Tatrzański

Następny artykuł