Sezon nie uratuje całej branży turystycznej.Fot. Pixabay.com/ Napaporn Sripirom

Krytyczna wiadomość dla polskiej turystyki. Wiceminister nie pozostawiła złudzeń

Sezon nie odrobi strat branży. Taką diagnozą dzieli się wiceminister rozwoju, która szacuje, że powrót do stanu sprzed pandemii może potrwać lata. Wyróżnia główne czynniki, które będą rzutować na tegoroczną kondycję sektora.

Sezon 2020 roku nie będzie ratunkiem dla sektora. Jak podaje redakcja portalu dziennik.pl, podczas czwartkowej konferencji (25 czerwca) wiceminister rozwoju Olga Semeniuk oszacowała potencjalny czas, w którym branża turystyczna mogłaby powrócić do stanu sprzed pandemii koronawirusa. Z pierwotnie planowanych 6 miesięcy, okres odrabiania strat może przedłużyć się do 2, a nawet 3 lat.

116 osób tragiczne zginęło jednego dnia od piorunów. Dramatyczne i smutne wiadomości przekazały władze Indii116 osób tragiczne zginęło jednego dnia od piorunów. Dramatyczne i smutne wiadomości przekazały władze IndiiCzytaj dalej

Sezon na straty

Według relacji portalu dziennik.pl, wiceminister Semeniuk stwierdziła, że straty, które poniosła branża turystyczna, nie są do odratowania w ciągu wyłącznie jednego sezon. Zdaniem przedstawicielki Ministerstwa Rozwoju odpowiedzialnego za politykę turystyczną kraju, prace sektora szacuje się na okres od 2 do 3 lat. Na sytuację wpłyną 2 główne czynniki.

- Wakacje pokażą, jak sytuacja wygląda i jakie działania podjąć. Możemy wykreować nową architekturę turystyczną, wyznaczać nowe kierunki, w których turystyka może pójść włączyć agendy rządowe do promowania polskiej turystyki - mówiła cytowana przez dziennik.pl wiceminister Olga Semeniuk.

Na sezon wpłyną nastroje

Zdaniem Olgi Semeniuk, na sezon turystyczny w dobie koronawirusa wpływają 2 czynniki. Pierwszym jest sytuacja ekonomiczno-gospodarcza, która może wyraźnie odbić się na portfelach wielu Polaków. Stąd też wydatki na wyjazdy będą minimalizowane, a branża odnotuje mniejsze zainteresowanie ze względu na brak środków potencjalnych turystów. Może nastąpić również proces zgoła odwrotny, który przewiduje upadłość obiektów i wojnę cenową między firmami pozostałymi na rynku. Taki scenariusz jest możliwy w przypadku branży hotelarskiej. Drugim czynnikiem jest aspekt społeczno-psychologiczny. Jak zaznacza Olga Semeniuk, w sytuacji, gdy nadejdzie druga fala zachorowań, sezon wyraźnie odczuje brak turystów z powodu najzwyczajniejszego strachu.

Dzisiaj grzeje: 1. Prawdziwi turyści oburzeni. Na szlaku mężczyzna robił okropne rzeczy, zero wstydu
2. Już ponad 3 mln Polaków korzysta z dużego ułatwienia, ty też możesz. Wystarczy jedna rzecz

- Od tego, jak my sprzedamy możliwość promocji wakacji w Polsce u turystów z Polski i zagranicznych, od tego zależą wyniki, z którymi się zmierzymy we wrześniu - konkludowała wiceminister.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Widok grobu Kazimierza Deyny zapiera dech w piersiach. Od jego śmierci minęło już ponad 30 lat
  2. Nagły protest w samym centrum polskiego miasta. Zbiera się ogromny tłum, co tam się dzieje?
  3. Tysiące Polaków dostanie bilety 80% taniej. Już pewne, można rezerwować
  4. Przykre wyznanie Ministerstwa Zdrowia o wakacjach. Nie ma już wątpliwości, niestety
  5. Cejrowski posunie się do ostateczności. Powiedział wszystko, stracił cierpliwość do rządu
  6. Pies tonął na jej oczach. Właścicielka rzuciła się do wody, fale przykryły ją

Źródło: dziennik.pl

Następny artykuł