samolot piesFot. Pixabay.com/ty_yang

Linie lotnicze muszą wypłacić odszkodowanie za spóźnienie. Na lot nie czekał jednak człowiek

Samolot czasem ma spore opóźnienie. Niektórzy turyści nie wiedzą, że w takim przypadku mogą starać się o odszkodowanie. Co ciekawe, nie dotyczy to tylko ludzi. W tym przypadku pieniądze przyznane zostały czworonogiemu pupilowi.

Samolot może się spóźnić z różnych powodów. Czasem jest to wina złych warunków atmosferycznych, innym razem natomiast problemów technicznych lub jest to kwestia linii lotniczej. To właśnie ta ostatnia sytuacja jest okazją dla pasażerow do otrzymania odszkodowania.

Policja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobiePolicja siłą wyrzuciła ją z plaży. Wszystko przez strój kąpielowy, który miała na sobieCzytaj dalej

Jest to możliwe dzięki rozporządzeniu UE 261, jest w nim jednak pewna luka. Nigdzie w zapisie nie jest bowiem określone, że turysta, który miał wsiadać na pokład, musi być człowiekiem. Właśnie dzięki tej luce pieniądze pieniądze od Danish Air Transport otrzymał pies.

Samolot się spóźnił, a pieniądze mają wpłynąć na konto

O niecodziennej sytuacji poinformował teraz Aero Telegraph, a doszło do niej w połowie stycznia. Właśnie wtedy samolot, który miał lecieć z Palermo do Lampedusy, został odwołany. Przyczyną takiej sytuacji były problemy techniczne, pasażerowie więc mogli się starać o otrzymanie odszkodowania.

Pism z pewnością wpłyneło sporo, uwagę przewoźnika jednak szczególnie przykuło jedno zgłoszenie. Wskazywano w nim na psa Jacka, który miał wykupiony bilet na ten samolot za 27 euro.

Odszkodowanie należne psu

Jack miał adwokata, który udowodnił, że w zapisie rzeczywiście nie ma ani słowa o "gatunku" pasażera. Ta argumentacja przekonała przewoźnika i psu wypłacono 250 euro rekompensaty.

- To nie żart. Rozporządzenie 261 Unii Europejskiej o prawach pasażerów linii lotniczych reguluje, w jakich okolicznościach linie lotnicze są zobowiązane do wypłaty pasażerom odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot. Określa, że pasażer jest posiadaczem biletu lub podobnych dokumentów podróży. A zwierzę musi mieć przy sobie dokumenty podróży na pokładzie. Nigdzie nie zapisano, że pasażer musi być człowiekiem - wyjasnił kapitan i szef DAT, Jesper Rungholm.

Jednocześnie szef linii narzeka na zapis i twierdzi, że konieczna jest jego jak najszybsza poprawa.

- Teraz czekam na skargę, że podczas oczekiwania nie dostarczyliśmy karmy dla psów ani odpowiedniej miski z wodą - dodaje w żartobliwym tonie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Martyna Wojciechowska już po ślubie? Pokazała zdjęcie z Przemysławem Kossakowskim
  2. Objawy nowotworu dróg żółciowych. Łatwo je przeoczyć
  3. Pierwszy raz od 20 lat. Australijczycy nie mogą uwierzyć, pogoda znów daje im popalić
  4. Pasażerowie PKP się ucieszą. Mają wejść w życie rewolucyjne zmiany, na które Polacy czekali od dawna
  5. Mieszkańcy w Indiach nie mogli uwierzyć. Odkręcili wodę, a gdy spróbowali "wody" z kranu, aż się zachwiali
  6. Najsmutniejsze wieści z Watykanu o Benedykcie XVI. 92-letni papież emeryt niestety jest na skraju, cały świat się modli

Źródło: Tanie Loty

Następny artykuł