Rzym fontannaFot. Pixabay.com/weareaway

Posterunek i siły porządkowe wokół rzymskiego zabytku. Władze mają dość najazdów turystów

Rzym od pewnego czasu wprowadza liczne przepisy, które mają pomóc w uporaniu się z najazdem tłumów turystów. Teraz ogłoszono kolejne, dotyczące słynnej fontanny.

Rzym to bez wątpienia jedno z najbardziej turystycznych miast w Europie, które każdego dnia odwiedzane jest przez prawdziwe tłumy. Zdjęcia z Koloseum czy na Placu św. Piotra to kultowe pamiątki z tego miejsca, władze jednak najwyraźniej mają dość tysięcy ludzi na ulicach.

Wprowadzono stan zagrożenia w europejskim kraju. Niebezpieczeństwo wybuchu wulkanuWprowadzono stan zagrożenia w europejskim kraju. Niebezpieczeństwo wybuchu wulkanuCzytaj dalej

Systematycznie wprowadzane są we Włoszech nowe przepisy, które mają ułatwić uporanie się z najazdem podróżników. Wprowadzono już zakazy siadania na Schodach Hiszpańskich czy chodzenia po mieście bez koszulki, a teraz pod ochronę trafić ma kolejna, kultowa ikona Rzymu - Fontanna di Trevi.

Rzym nadal walczy z najazdem turystów

Rada miejsca zdecydowała, że słynna fontanna zostanie odizolowana od zwiedzających - wokół niej powstać ma bariera. Ma to zagwarantować, że nikt nie będzie siadał na brzegach i niszczył wspaniałego obiektu. To jednak nie jedyna forma jego ochrony.

Uchwała, która została przyjęta, zakłada również stworzenie stałego posterunku sił porządkowych, tuż przy fontannie. Ma to zapobiec wszelkim, niepożądanym zachowaniom. Partole mają być też prowadzone na ulicach prowadzących do tej kultowej atrakcji, by powstrzymać proceder nielegalnego handlu.

Nowe zasady i przepisy

Prace nad ochroną tego zabytku trwają już od ubiegłego roku. Zaczęło się od wprowadzenia zakazu siadania oraz jedzenia na brzegach fontanny, a z czasem w życie wchodziły kolejne zasady. Dostęp do niej może być obecnie zamykany, gdy wokół zgromadzi się zbyt duży tłum.

Surowo zabroniona jest oczywiście również kąpiel. Choć wejście do wody byłoby niezwykle lekkomyślnym zachowaniem, ukarane ono będzie bardzo dotkliwą grzywną. Za taki czyn zapłacić trzeba aż 450 euro kary.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Idealne ferie z rodziną? Polacy zapominają o jednym, ważnym szczególe
  2. Nie żyje ceniona polska artystka. Miała 67 lat, była żoną znanego filmowca
  3. Policjanci ostrzegają. Tak się może skończyć zła pozycja podczas jazdy samochodem
  4. Najmroczniejszy las w całej Polsce. Przez legendy o Wysokim Kamieniu cierpnie skóra
  5. Kolejne podejrzenie koronawirusem w Polsce. Kobieta w szpitalu, wróciła z Chin
  6. Satelity pokazały śnieg na Węgrzech, choć w tym roku jeszcze nie padał. Wyjaśnienie zagadki jest smutne
  7. Kolejne przypadki podejrzenia wirusa z Chin w Polsce. Są w trzech wielkich miastach

Źródło: Radio ZET

Następny artykuł