Ryanair z covidem na pokładzie.Fot. Flickr.com/potamos.photography/CC BY-ND 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/ (zdjęcie ilustracyjne)

Koronawirus w samolocie Ryanair. Musieli działać błyskawicznie

Ryanair interweniował w sprawie kursu, który mógł przekreślić plany wakacyjne większości pasażerów lecących z północy na południe Europy. W sprawę zaangażował się m.in. zastęp straży pożarnej oraz służby lotniskowe, które zabezpieczyły pokład, co znacznie opóźniło cały rejs.

Ryanair musiał podjąć bardzo szybkie i stanowcze kroki w przypadku, który wymyka się standardowym procedurom linii lotniczych. Na pokładzie znalazła się osoba z potwierdzonym wynikiem nosicielstwa covidu, jednak problematyczny dla załogi pasażer dowiedział się o wyniku badań dopiero po wejściu do samolotu.

Nowe obostrzenia dla Polaków. Nie jest dobrze, chodzi o kraje uwielbiane przez turystówNowe obostrzenia dla Polaków. Nie jest dobrze, chodzi o kraje uwielbiane przez turystówCzytaj dalej

Ryanair z covidem na pokładzie

Jak informują dziennikarze portalu Simple Flying i redakcja Onetu, lot FR 588 z Londynu-Stansted do Pizy okazał się na tyle felernym połączeniem, że w sprawie musiały interweniować służby porządkowe i zastęp portowej straży pożarnej. Odprawa i wejście na pokład odbyły się bez większych problemów, jednak spółka Ryanair nie zrealizowała połączenia na czas - przeważył jeden SMS.

Jak potwierdza sama spółka Ryanair, jeden z pasażerów już na pokładzie otrzymał SMS, w którym przekazano wyniki na obecność covidu. Okazało się, że badany jest nosicielem koronawirusa, a sprawę zgłosił załodze. Na szczęście, procedury mogły odbyć się bez międzylądowania, ponieważ całe zajście miało miejsce jeszcze przed opuszczeniem płyty lotniska pod Londynem.

Ryanair o sprawie lotu FR 588

Według ustaleń Simple Flying, Ryanair natychmiast wezwał lotniskową straż pożarną i służby porządkowe. Zespoły zabezpieczyły cały pokład i wyprowadziły nosiciela wraz ze współtowarzyszem podróży. Klienci irlandzkiego przewoźnika nie mogli wyruszyć z Londynu planowo, ponieważ pracownicy portu musieli zdezynfekować cały pokład. Po całym zdarzeniu sprawę, która może wyraźnie wpłynąć na konflikt spółki z m.in. włoskimi urzędnikami, skomentowali przedstawiciele linii.

Dzisiaj grzeje: 1. Druga fala koronawirusa i kolejny lockdown? Szef Kancelarii Premiera wyjaśnił, jakie plany ma rząd
2. Polacy są na liście. Kolejny kraj zamyka się na cudzoziemców. Nie wpuszczą prawie nikogo
3. Gwiazdowski z ZUS ostro o 13. i 14. emeryturze: to polityczna nieodpowiedzialność. Wymienia też inne absurdy

- Ponieważ ten pasażer i jego towarzysz w pełni przestrzegali przepisów zdrowotnych Ryanaira, obaj nosili maski przez cały czas na lotnisku Stansted i przez bardzo krótki czas (mniej niż 10 minut) siedzieli na pokładzie samolotu przed odlotem. Ryzyko przeniesienia COVID-19 na innych pasażerów lub członków załogi było niewielkie, jeśli w ogóle, ponieważ wszyscy oni również nosili maski na twarz przez cały czas - informował rzecznik spółki Ryanair cytowany przez Simple Flying i Onet.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Tragiczna wiadomość obiegła całą Polskę. Nie żyje Bartosz Nowak. Młody ulubieniec fanów zmarł w dramatycznym wypadku
  2. Jest ważne ostrzeżenie, może dotyczyć także ciebie. "Spożycie może prowadzić do choroby"
  3. Turystka myślała, że robi zwykłe selfie. Kiedy zobaczyła, co uchwyciła, natychmiast poszła na policję
  4. Tragiczne wiadomości zza granicy. Zginęło co najmniej 90 osób, 1000 domów zniszczonych
  5. Pilne ostrzeżenie GIS dla wszystkich Polaków, nie żyje już 11 osób. Nie chodzi o koronawirusa
  6. Przez lata opiekował się białymi lwami. Znienacka go zaatakowały, niestety nie żyje

Źródło: Onet/ Simple Flying

Następny artykuł