Ryanair interweniuje w sprawie nosicielki.Fot. Wikipedia.org/Vasyatka1/CC BY-SA 4.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en (zdjęcie ilustracyjne)

Paraliż na pokładzie Ryanaira. Polka miała koronawirusa. Zaczęła się panika

Ryanair ponownie musiał interweniować w sprawie nosiciela covidu. Po wejściu na pokład pasażerka poinformowała załogę o uzyskaniu pozytywnego wyniku na koronawirusa. Niestety, informacja o zakażeniu “zamroziła” resztę klientów irlandzkiego przewoźnika.

Ryanair musiał szybko interweniować w sprawie pasażerki, która już po odprawie poinformowała pracowników linii o nosicielstwie. Załoga musiała podjąć radykalne kroki. Za sprawą klientki z koronawirusem, ponad 100 osób musiało zostać uziemionych na pokładzie.

Nie miał szans, zginął na miejscu. Tragiczna wiadomość wstrząsnęła PolskąNie miał szans, zginął na miejscu. Tragiczna wiadomość wstrząsnęła PolskąCzytaj dalej

Ryanair ponownie z covidem

To kolejny raz, kiedy Ryanair powiadamiał sanepid o nosicielu już po odbyciu odprawy bagażowej. Jak podaje redakcja RMF24, podczas sobotniej (5 września) przed lotem z Gdańska do Kalamaty (Grecja), jedna z pasażerek dowiedziała się o pozytywnym teście na koronawirusa. Kobieta deklarowała, że uzyskała wynik chwilę po wejściu na pokład samolotu. Rejs miał ruszyć 17:50, jednak klienci przewoźnika byli zmuszeni do przeczekania prawie trzech godzin w maszynie.

Według ustaleń RMF24 ponad 100 osób nie mogło wyruszyć na wakacje do Grecji, a w całej sprawie interweniował pomorski sanepid. Po trzech godzinach oczekiwania i wypełnieniu kart lokalizacyjnych niedoszli pasażerowie mogli opuścić pokład. Jak relacjonował w rozmowie z TVN24 świadek zdarzenia, Paweł Strzelecki, pracownicy spółki Ryanair i obsługa lotniskowa w czasie kontroli wyprowadziła trzy osoby tylnym wyjściem.

Gdańsk: Ryanair interweniuje w sprawie nosicielki

Jak podaje reporter RMF24, Kuba Kaługa, kobieta wcześniej wykonała test prywatny po pobycie w Hiszpanii. Osoby po najbliższym kontakcie z zakażoną mają udać się na przymusową kwarantannę. Co ważne, pozostali pasażerowie są objęci dozorem epidemiologicznym. Ponadto, spółka Ryanair może obsłużyć klientów, którzy zadeklarowali obywatelstwo greckie, a w wyniku całego zajścia - nie byli w stanie wrócić do kraju. Polskich pasażerów z kolei będzie kontrolował miejscowy sanepid.

Dzisiaj grzeje: 1.Anna Mucha tym razem przesadziła? Jej wdzięki zasłaniały tylko "kaczuszki"
2. "Dzień dobry TVN" nagle wprowadziło wielkie zmiany. Wiemy, co wydarzyło się za kulisami

- W poniedziałek mamy skontaktować się z sanepidem i we własnym zakresie dotrzeć do domów, nie wychodzić i unikać kontaktu z innymi osobami. Sanepid w poniedziałek ma zdecydować, co dalej z nami będzie – relacjonował w rozmowie z TVN24 jeden z klientów spółki Ryanair, Paweł Strzelecki.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mały kotek bawił się na schodach. Wtem zjawił się owczarek niemiecki i chwycił go w zęby
  2. Smażone mięso jest niebezpieczne dla naszego zdrowia. Naukowcy nie pozostawiają złudzeń
  3. Nagły atak na plaży w Międzyzdrojach. Wyciekło nagranie, co za sceny
  4. Skrzynecka wrzuciła zdjęcie z wakacji. Kim jest tajemnicza osoba obok gwiazdy? Kto był z nimi?
  5. TVN pilnie alarmuje. Żywioł uderzy w Polskę, ostrzeżenia 1. stopnia
  6. Husky rzucił się na kobietę w samym bikini. Plażowicze nie mogli oderwać wzroku, jest wideo

Źródło: RMF24/ TVN24

Następny artykuł