Remont z tajemnicą w tle.Fot. Wikipedia.org/DerHexer/CC BY-SA 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en (zdjęcie ilustracyjne)

Podczas remontu w Sopocie znaleźli list w butelce. Nikt nie mógł przewidzieć treści, zwala z nóg

Remont jednego z zabytków Sopotu został na moment przerwany przez niecodzienne odkrycie zespołu. Okazało się, że budowlańcy natrafili na butelkę z listem, który już teraz specjaliści zdołali odszyfrować.

Remont katedry Stella Maris przyniósł sopockim konserwatorom całe naręcze dokumentów regulujących status zabytku, a ostatnie odkrycie budowlańców również nie odciąży urzędników. Znalezisko może na dłużej pozostać w Trójmieście.

Doszło do dwóch wybuchów w nad polskim morzem. Co się dzieje?Doszło do dwóch wybuchów w nad polskim morzem. Co się dzieje?Czytaj dalej

Remont z tajemnicą w tle

Jak podają dziennikarze Wirtualnej Polski oraz trójmiejskiej Gazety Wyborczej, na butelkę podczas prac natrafiła Karolina Niemczyk-Bałtowska, konserwatorka nadzorująca remont kapliczki Stella Maris. W szkle, które niegdyś chroniło pruski likier Weinbrand Verkhnitt, teraz znaleziono list.

– Żeby wydostać ze środka kartkę, trzeba było rozciąć butelkę. Okazało się, że w niektórych miejscach jest ona uszkodzona. List to klasyczna "kapsuła czasu", na którą można trafić podczas remontu zabytków lub starych budynków, czyli przesłanie z przeszłości do kolejnych pokoleń – wyjaśniała cytowana przez WP i Gazetę Wyborczą Karolina Babicz, dyrektorka Muzeum Sopotu.

Remont początkiem dociekań

Według wstępnych ustaleń sopockich konserwatorów, list napisało prawie 100 lat temu trzech robotników, którzy pracowali przy budowie kapliczki. Teraz znalezisko zostanie poddane dokładniejszym badaniom, a sam remont jest już kontynuowany. Co ciekawe, ostatnie dwa wersy tekstu, stanowią fragment przyśpiewki, która dobrze by współgrała z ostatnimi wybrykami samych turystów na ulicach kurortu.

Dzisiaj grzeje: 1. Tragedia w Chorwacji. 28-letnia Joanna nie żyje
2. Czy Michał Olszański ma sobie coś do zarzucenia? Padły pewne oskarżenia od dziennikarki TVP, zwolniony w trybie nagłym

– Wykonane przez [nieczytelna nazwa firmy] na Danzigerstrasse. Przy tym pracowali: Bruno Müller-sztukateria, Rudolf Wagner, Franz Bialke, Joseph Rietz. Sopot, 4 sierpnia 1928. Pij, pij braciszku, pij! Czy jest jeszcze białe [wino] z kropką? - brzmi treść listu z sopockiej kapliczki.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Turysta chciał być zabawny i wepchnął małpę do wody. Natychmiast dostał lekcję, którą zapamięta do końca życia
  2. Deep Blue – jeden z największych rekinów w historii zarejestrowanych na nagraniu
  3. Zdjęcia Dody z wakacji mogą się schować. W sieci pojawił się jej filmik, wszystko widać. Przesada?
  4. Myśleli, że znaleźli na plaży zwykły kawałek drewna. Prawda okazała się druzgocząca, nagranie odbiera apetyt
  5. Kasia spojrzała na stoisko z pamiątkami w Sopocie i prawie zemdlała. Absurdalne, co znalazła
  6. Turysta chciał być zabawny i wepchnął małpę do wody. Natychmiast dostał lekcję, którą zapamięta do końca życia

Źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł