Poznań ze sprawą pobicia nastolatek.Fot.wikipedia/MOs810

Porażający atak nad jeziorem na zachodzie Polski. Nastolatki błagały o pomoc. Bezskutecznie

Poznań usłyszał o zdarzeniu znad okolicznego jeziora w kontekście przede wszystkim poszkodowanych. Były to dwie dziewczyny wypoczywające nad wodą, które w pewnym momencie zostały pobite przez niezidentyfikowane kobiety. Powód? Kolor włosów.

Poznań - to tutaj doszło do bulwersującej napaści nastolatek, przez dwie kobiety, które nad wodą przebywały z dziećmi. W grupie było kilkoro małoletnich i dwóch dorosłych mężczyzn. Jedna z agresorek była w ciąży. Co ciekawe, do zdarzenia doszło nad kontrowersyjnym wśród mieszkańców jeziorem.

Pojechała z rodziną do Kołobrzegu. Pojechała z rodziną do Kołobrzegu. "Uciekaliśmy po godzinie", skandalCzytaj dalej

Poznań ze sprawą pobitych nastolatek

Jak podaje serwis Fakt24 i Głos Wielkopolski, Poznań usłyszał o napaści we wtorek, 11 sierpnia. Do zajścia miało dojść na placu zabaw w pobliżu jeziora Rusałka. Jedna z nastolatek miała włosy farbowane na kolor różowy. Jedno z dzieci, które przebywało pod opieką agresorek, zainteresowało się niecodzienną fryzurą dziewczyny.

Jak relacjonuje Fakt, dziewczynka w pewnym momencie zwróciła uwagę na róż włosów nastolatki, a matka zareagowała bardzo żywiołowo na zainteresowanie córki. Miała wykrzykiwać, że posiadanie takiej fryzury “jest patologiczne”; sugerowała też, że takie osoby “są chore psychicznie”. Spięcie z nastolatkami miało zakończyć opuszczenie placu zabaw przez grupę, jednak moment później, kobiety wróciły. Wtedy też Poznań stał się miejscem brutalnego pobicia.

Brutalne pobicie nastolatek. Poznań bada sprawę znad Rusałki

Według ustaleń Głosu Wielkopolski, kobiety po kilku minutach wróciły do nastolatek. Zaczęła się sprzeczka, w której trakcie napastniczki miały dopuścić się rękoczynów. Następnie odeszły z miejsca zdarzenia, a do nastolatek podbiegł ojciec jednej z poszkodowanych. Po spotkaniu grupy, sam mężczyzna miał być pobity przez partnerów napastniczek. Następnie cała grupa uciekła znad Rusałki taksówką. Dopiero później Poznań usłyszał o zdarzeniu za sprawą siostry pobitej nastolatki. Dzięki apelowi opublikowanemu na Facebooku udało się odnaleźć sprawców i świadków zdarzenia, jednak w trakcie zajścia - nikt nie zareagował.

Dzisiaj grzeje: 1. Ostrzeżenia pierwszego stopnia dla Polaków na wakacje. Bardzo ważne
2. Będzie wzrost emerytur do 2400 zł. Nie dostaną wszyscy, warunek jest jeden

- Na placu, z tego, co pamiętam, było jakoś z 15 osób. Czułam się jakbyśmy były dla tych wszystkich ludzi niewidzialne. Zaczęłam znów krzyczeć "Czy nikt z was naprawdę nie może nam pomóc?! Nie widzicie, co tu się dzieje! Błagam was!" Jestem pewna, że było mnie słychać nawet za placem zabaw, gdzie już siedziało ze sto osób. Zrozumiałam, że nikt nam nie zamierza pomóc - relacjonowała w rozmowie z Głosem Wielkopolski jedna z poszkodowanych.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zbigniew Boniek podzielił się swoją radością na Twitterze. Internauci gratulują nowego członka rodziny (FOTO)
  2. Niewyobrażalnie przerażające jakich rzeczy dokonywali rodzice z księdzem. "Płakałam i prosiłam, żeby mnie nie krzywdzili"
  3. Tysiące zakażonych po jednej modlitwie. Dramatyczne wiadomości ze świata
  4. Hit, wyciekło zdjęcie Macierewicza na wakacjach. Poszalał
  5. Wysłała rodzicom zdjęcie z wakacji. Nie zauważyła jednej rzeczy, ale wstyd
  6. Poranki, które zna każdy właściciel psa. Michał Szpak pokazał, jak wita go ukochany czworonóg

Źródło: Fakt/ Głos Wielkopolski

Po przepiękne zdjęcia i ciekawe treści turystyczne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł