Samolotunsplash/Toa Heftiba

Wielka panika na polskim lotnisku. Krzyknął, że ma bombę. Zatrważająca akcja

Poznań. Jeden z pasażerów tamtejszego lotniska zachował się w skandaliczny sposób, wywołując poruszenie wśród setek podróżnych. 38-letni mężczyzna wybierał się na wakacje do Grecji, lecz w ostatniej chwili przed wylotem postanowił "zażartować", mówiąc, że ma przy sobie bombę. Turysta poniósł konsekwencje swojego zachowania.

Poznańskie lotnisko ogarnęła panika po tym, jak jeden z pasażerów w karygodny sposób zażartował sobie podczas podróży. 38-letni Polak miał lecieć w celach wypoczynkowych do Grecji. Przed startem samolotu mężczyzna zaalarmował pozostałych podróżnych, że jest w posiadaniu materiałów wybuchowych. W ułamku sekundy wakacje na słonecznych wyspach stały się dla niego nieosiągalnym marzeniem.

Samolot zapalił się podczas lotu. Chwile grozy. Jest nagranie. Zagraniczny horror pasażerówSamolot zapalił się podczas lotu. Chwile grozy. Jest nagranie. Zagraniczny horror pasażerówCzytaj dalej

Pasażer pozostał na płycie poznańskiego lotniska

Do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym popołudniem. Z relacji rzeczniczki prasowej Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej mjr SG Joanna Konieczniak wynika, że bagaż mężczyzny, który rzekomo miał przy sobie bombę, został starannie przeszukany przez pirotechników.

- Funkcjonariusze Straży Granicznej zostali zaalarmowani przez załogę samolotu odlatującego z Poznania-Ławicy do Grecji, że jeden z pasażerów twierdzi, iż w swoim bagażu podręcznym ma bombę. Kapitan statku postanowił o usunięciu pasażera oraz wszystkich jego bagaży z tego lotu. O całej sytuacji zostali powiadomieni funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy wyprowadzili z pokładu samolotu 38-letniego pasażera - podkreśliła Konieczniak.

Dzisiaj grzeje: 1. Olbrzymie niebezpieczeństwo na zachodzie Polski. Chaos. Trwa akcja
2. "Wiadomości" TVP szczują na kolejną organizację? Wydanie, jakiego jeszcze nie było

W środku bagaży nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów. 38-latek został wyprowadzony z samolotu i przekazany w ręce funkcjonariuszy policji. Wycięcie lekkomyślnego dowcipu drogo go kosztowało, ponieważ została ne niego nałożona kara pieniężna.

- 38-latek ukarany został mandatem karnym w wysokości 500 zł. Tłumaczył, że to był tylko niefortunny żart, wypowiedziany wśród znajomych, z którymi udawał się na wakacje. Samolot z 27-minutowym opóźnieniem odleciał do Grecji bez niego - zaznaczyła Konieczniak.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wstrząsające wideo z polskiej wsi. 10-latki robiły okropne rzeczy kotu, wszystko nagrały
  2. Mumia przemówiła. Archeologowie odtworzyli głos człowieka sprzed 3 tysięcy lat
  3. TVP donosi. Doszło do poważnego wypadku z udziałem polskich służb
  4. Polsat potwierdza. Rząd podjął decyzję. Jesienią Polaków czeka prawdziwa rewolucja
  5. Największa gwiazda Opola trafiła do sądu. Fani nie mogą uwierzyć. O co chodzi?
  6. Husky rzucił się na kobietę w samym bikini. Plażowicze nie mogli oderwać wzroku, jest wideo

Źródło: podroze.onet.pl

Następny artykuł