polskie-morze-trojmiastopixabay/kaboompics

Nie będzie stref dla plażowiczów w Trójmieście? Niepokojące doniesienia z Pomorza

Zgodnie z zaleceniami Państwowego Zakładu Higieny na polskich plażach powinny powstać specjalne sektory tak, aby wczasowicze mogli spokojnie i bezpieczenie wypocząć. Jak się jednak okazuje nie wszystkie miasta są pozytywnie nastawione do obecnych zaleceń.

Polskie plaże w Trójmieście są jednymi z najchętniej odwiedzanymi miejscami wśród polskich turystów. Nic więc dziwnego, że każdy liczył na bezpieczny odpoczynek nad polskim morzem podczas tegorocznych wakacji. Wszystko wskazuje na to, że trójmiejskie kurorty nie stworzą sektorów dla turystów.

Rewolucja na Pomorzu - sektory na plażach

Jak informowaliśmy niedawno pierwszym nadmorskim miastem, które zastosowało się do wytycznych Państwowego Zakładu Higieny i stworzyło bezpieczne sektory dla turytów, są Międzyzdroje. Miasto zachęca wczasowiczów bezpłatnymi strefami na plażach, co spotkało się z bardzo dużym entuzjazmem ze strony Polaków.

- Każdy użytkownik będzie miał całkowicie bezpieczne i swobodne wejście do boksu - powiedziała w rozmowie z Głosem Szczecińskim Jadwiga Bober z referatu promocji i obsługi klienta w Międzyzdrojach.

Dodatkowo władze Gminy Międzyzdrojów proponują specjalne wygrodzenia dla rodzin z dziećmi o powierzchni 16 metrów kwadratowych. Takie rozwiązanie pozwoli pomieścić na plaży nawet 375 tysięcy osób, z zachowaniem 4-metrowego odstępu.

Trójmiasto bez sektorów dla turystów

Niestety, jak wynika z najnowszych informacji, niezbyt przychylnie do zaleceń o sektorach dla turystów wypowiadają się włodarze Trójmiasta i innych miast nadmorskich. Wszyscy wstrzymują się od jakichkolwiek prac i czekają na oficjalne pismo w sprawie specjalnych sektorów na plażach. Śledzimy wszelkie informacje, ale sami za dużo nie wiemy na temat tego, jak ostatecznie będzie wyglądać plażowanie w sezonie letnim. Póki nie dostaniemy jasnych wytycznych, nie jesteśmy w stanie ani za wiele zrobić, ani coś powiedzieć w tej kwestii - powiedział przedstawiciel sekretariatu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu w rozmowie z WP.

- Tego typu pomysł łatwo przelewa się na papier. Co innego teoria, co innego praktyka. Nie wyobrażam sobie, jak burmistrz miasta nadmorskiego ma dopilnować liczbę plażowiczów czy każdemu z nich zapewnić przestrzeń 6 metrów kwadratowych. Przecież nie podzielimy plaży na szachownice - mówi burmistrz Helu Mirosław Wądołowski.

Następny artykuł