Polak świat patrzyłFot. Wikimedia

Cały świat patrzył na dwie wieże. Nikt nie wiedział, że zastrzelono wtedy Polaka

Polak został zastrzelony w dniu, który przeszedł do historii w związku z atakiem terrorystycznym na dwa wieżowce World Trade Center. Mało osób wie, że gdy cały świat patrzył na płonące budynki, zamordowano mężczyznę polskiego pochodzenia. Śledztwie w tej sprawie nie dało spokoju policjantom, którzy czują wstyd.

Polak zginął w dniu, w którym runęły wieże World Trade Center. Tragedia związana z drapaczami chmur, które padły celem ataku terrorystycznego, sprawiła, że historia Henryka Siwiaka wciąż pozostaje nieznana dla większości Polaków. Znalazła się nawet na angielskiej Wikipedii. Nie przeczytamy o niej jednak w polskiej wersji.

Od dzisiaj nowe przepisy w Polsce. Każdy powinien wiedziećOd dzisiaj nowe przepisy w Polsce. Każdy powinien wiedziećCzytaj dalej

Henry Siwiak to Polak, który mieszkał w Nowym Jorku prawie przez rok. 11 września 2001 miał wykonać kolejne zlecenie. Tego dnia wybrał się na nocne sprzątanie sklepu w Farragut na Brooklinie. Do marketu jednak nie dotarł. Jego ciało zostało znalezione przy pierwszym bloku na Albany Avenue. Tam nieznany sprawca dokonał morderstwa, które do dzisiaj pozostało niewyjaśnione.

Zapomniany Polak został zamordowany w dniu, w którym runęły wieże WTC

Zanim Henry Siwiak przeprowadził się do Stanów Zjednoczonych, Polak pracował dla PKP. Po tym, jak został zwolniony w 2000 roku, postanowił ułożyć sobie życie w Nowym Jorku, gdzie mieszkała jego siostra Lucyna. Jego celem było uzbieranie wystarczającej kwoty, by postawić dom w Polsce. Podczas pobytu za granicą regularnie wysyłał zarobione pieniądze żonie Ewie, która opiekowała się w Polsce ich 10-letnim synem i nastoletnią córką.

Polak nie miał łatwo w Stanach Zjednoczonych. Z powodu braku pozwolenia na pracę, musiał ciężko harować na budowie. Po godzinach dorabiał na dodatkowych zleceniach oraz uczył angielskiego. Chociaż życie w Nowym Joroku było trudne, Siwiak szybko je polubił. Nie przejmował się także tym, że wiele dzielnic nie miało dobrych opinii.

Polak został znaleziony martwy. Sprawa nie doczekała się rozwiązania.

W momencie, gdy waliły się wieże WTC, Polak zadzwonił do żony i zapewnił ją, że jest bezpieczny. Ujawnił, że był świadkiem uderzenia samolotu w jeden z drapaczy chmur. Chociaż tego dnia Stany Zjednoczone żyły tylko ogromną tragedią, Siiwiak postanowił iść wieczorem do pracy.

Dzisiaj grzeje: 1. Znoszą zakaz dla Polaków. Jest potwierdzenie, w końcu
2. Kupiła mięso w Biedronce, gdy otworzyła opakowanie zamarła. Wielu klientów może być oburzonych

Polak późnym wieczorem wysiadł z metra na stacji Utica Avenue i przez pomyłkę pojawił się w niebezpiecznej dzielnicy, którą zamieszkiwali dillerzy oraz osoby uzależnione, gotowe zabić dla kilku dolarów. Około 23:40 Siwiak został postrzelony w płuco i zginął po przejściu kilku metrów. Sprawą morderstwa zajmował się detektyw Mike Prate - dziś już emerytowany policjant - który nigdy nie znalazł sprawcy, czego, jak sam mówi, wstydzi się do dzisiaj. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o dramatycznym wypadku autobusu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Uwaga, podatek od psa idzie w górę. Zmiany już wkrótce wejdą w życie, zostało mało czasu
  2. Odnaleziono wrak gigantycznego krążownika z okresu wojny. Wiemy jak wyglądał przed zatonięciem [wideo]
  3. Jest kolejny zakaz, Polsat potwierdził. Tysiące Polaków przeżyje potężne rozczarowanie
  4. Wyciekło, ile zarobi Szumowski. Astronomiczna kwota
  5. Gigantyczne zmiany w przyszłym tygodniu w Polsce. Nie ma wątpliwości
  6. Ogromny nowofundland daje dziecku buziaka. Reakcja chłopca bezcenna

Źródło: Fakt

Następny artykuł