Polacy na jachcieFot. facebook.com/ Adam Jakubczyk

Relacja Polaków, którzy utknęli na jachcie. Nie wpływają do portu, bo mogą już nie wypłynąć

Polacy, którzy od lat spędzają zimę na jachcie, wpadli w kłopoty. Żeglowali u wybrzeży Afryki, lecz zostali wypędzeni z portu. Teraz tkwią w Hiszpańskiej marinie i czekają na zmiany, które umożliwią im powrót do Polski.

Polacy, którzy utknęli na jachcie, relacjonują, jak wygląda sytuacja na morzu. Zmuszeni do pozostania w porcie, szukają sposobu na powrót do kraju. Para podróżników wraz z córką znajdują się na południu Hiszpanii, niedaleko Gibraltaru. Nie mogą wpłynąć do portu innego państwa, bo musieliby przejść 14- dniową kwarantannę, bez gwarancji na to, że będą mogli popłynąć dalej.

Ulice Zakopanego zmieniły się nie do poznania. Zamiast turystów, na ulice wyszła dzika natura [FOTO]Ulice Zakopanego zmieniły się nie do poznania. Zamiast turystów, na ulice wyszła dzika natura [FOTO]Czytaj dalej

Polacy nie zdążyli wrócić

Polacy zostali zaskoczeni przez nagłe zmiany, jakie zaszły w polityce państw. Mieli za mało czasu na zorganizowanie powrotu, przez co utknęli na obczyźnie.

- Podczas naszego tegorocznego pobytu w Afryce w lutym, jedyną zmianą i ograniczeniem w normalnej żegludze, były tylko obowiązkowe pisemne potwierdzenia, że nikt z załogi nie mam objawów grypy. To był czas kiedy jeszcze nikt nie nosił rękawiczek i maseczek. Nie było też ograniczeń w poruszaniu się. Niestety w zeszłym tygodniu, po południu w piątek 13 marca zostały zawieszone w Maroku wszystkie loty oraz transport morski - relacjonują Państwo Jakubczakowie w rozmowie z Onetem.

Nie są sami w tej sytuacji. Wielu żeglarzy czeka w portach na dalszy rozwój wydarzeń. Masa turystów utknęła z dala od domu, nie mając możliwości powrotu. Przemieszczenie się jest zupełnie niemożliwe lub wymaga odbycia kwarantanny w obcym kraju, co znacznie wydłuża drogę powrotną. Z tego powodu żeglarze organizują sobie życie w portach i czekają na okazję taką jak "Lot do domu".

- Jesteśmy od ponad miesiąca już Hiszpanii. Na szczęście przebywamy w prowincji Kadyksu, gdzie zachorowań jest nadal niewiele. Niestety dzisiaj w całej Hiszpanii zarażonych i ofiar wciąż przybywa - napisała Edyta Kos-Jakubczak.

Wspólna pomoc

Dzisiaj grzeje: 1. Zmarła pierwsza kobieta, która miała koronawirusa. Sąsiedzi Polski ujawnili smutną prawdę
2. Ważny komunikat ministra obrony narodowej. Rząd podjął kluczową decyzję w sprawie udziału wojska

Polscy podróżnicy mają na miejscu swój samochód, ponieważ wyjazdy w te rejony planują od lat. Własne auto pozwala im na robienie dużych zakupów nie tylko dla siebie, ale też innych żeglarzy i starszych Polaków mieszkających w mieście. Patrole policji dobrze ich znają i pozwalają na częste przemieszczanie się. Jedzenie, leki, paliwo i gaz są bardzo potrzebne w porcie, by móc przeczekać epidemię na łodziach.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Stan 74-letniej zakażonej Polki coraz lepszy. Otrzymała pionierską mieszankę leków
  2. Druzgocące zdjęcie z polskiego sklepu. Zachowanie klientki nie mieści się w głowie
  3. Polacy wylądowali w Warszawie. Na kwarantannę pojechali zwykłym PKP i transportem publicznym
  4. Koronawirus w autobusie PKS. Pasażerowie pilnie poszukiwani, zagrożonych kilkanaście kursów
  5. Pierwsza osoba na świecie dostała testowaną szczepionkę na koronawirusa. Wiadomo, kim jest
  6. Jest oficjalna decyzja UEFA ws. Euro 2020. Mistrzostwa nie odbędą się w tym roku

Źródło: Onet

Następny artykuł