pogoda poważny komunikatPixabay.com Pexels

Uwaga, poważny komunikat dla Polaków. Najgorsza sytuacja od dawna, można zapomnieć o beztroskim wypoczynku

Polacy będą mogli zapomnieć o beztroskim wypoczynku podczas Świąt. Ogłoszono poważny komunikat. Jesteśmy w najgorszej sytuacji w historii. Eksperci nie mają wątpliwości, "Musimy się przyzwyczajać, że to nowa norma".

Polacy znajdują się obecnie w najtrudniejszej sytuacji w historii pomiarów. Koronawirus jest tylko jednym z problemów, z którym będziemy się borykać w najbliższym czasie. Istnieje zagrożenie dużo większe, które może mieć katastrofalne skutki dla wszystkich ludzi.

Minister potwierdził, od 10 października nowe obostrzenia. Ponad 100 powiatów trafi na listyMinister potwierdził, od 10 października nowe obostrzenia. Ponad 100 powiatów trafi na listyCzytaj dalej

Polacy w trudniejszej sytuacji niż kiedykolwiek

Chociaż zdarzają się jeszcze ludzie, którzy powiedzą, że "suszy nie ma, bo przecież wczoraj padał deszcz", sytuacja jest znacznie bardziej patowa niż mogłoby się wydawać. Możemy zapomnieć o beztroskim wypoczynku na feriach zimowych i białych Świętach. Niestety, długoterminowe prognozy zapowiadają, że w tym roku w grudniu nie spadnie śnieg.

Według prognoz klimatologów IMGW-PIB, w okresie jesiennym temperatury utrzymywać się będą w przedziale powyżej normy, czyli będą wyższe niż w poprzednich latach. Zapowiadają deszczowy listopad jedynie w zachodniej części kraju oraz w górach. Grudzień z opadami przeważnie w normie, jednak nie ma co spodziewać się śniegu.

- Jeżeli sprawdzą się nasze prognozy, to stan wyjściowy w kontekście suszy będzie niekorzystny w perspektywie przyszłego roku. I to co widzimy, na razie jest analogiczne w porównaniu z sytuacją z ubiegłej jesieni. Musimy się przyzwyczajać, że to nowa norma dla naszej szerokości geograficzne - podkreśla Walijewski.

Początek roku był szczególnie trudny pod względem sytuacji hydrologicznej w Polsce. Zima nie przyniosła opadów śniegu, która utworzyłaby pokrywę chroniącą glebę przed przesuszeniem. Spowodowało to olbrzymi problem rolników z siewem. Jedynie w górach mogliśmy napotkać warstwę śniegu.

- Do IMGW-PIB docierały informacje i zdjęcia, na których widać było tumany kurzu unoszące się za traktorami. Dochodziło nawet do zamieci pyłowych. Bardzo silny wiatr podnosił drobinki gleby. To zjawisko dość rzadko spotykane w Polsce i niebezpiecznie dla rolników, bo powoduje degradację gleby - mówi Interii Grzegorz Walijewski, rzecznik prasowy IMGW/PBI.

Jak tłumaczy rzecznik IMGW, długie okresy bezopadowe przerywane przez krótkotrwałe okresy intensywnych opadów wcale nie poprawia sytuacji hydrologicznej w naszym kraju. W żaden sposób nie powodują one poprawy wilgotności gleby, czy pożądanego wzrostu poziomu wody w jeziorach i rzekach.

- W kwietniu sytuacja hydrologiczna wyglądała bardzo źle, jeżeli chodzi o zagrożenie suszą. Na tyle źle, że w okolicach 28 kwietnia liczba stacji hydrologicznych IMGW-PIB, które określały suszę, wynosiła 90 na około 510 w całej Polsce. Ten stan utrzymywał się przez cały maj, a 24 maja tych stacji było już 100. Później sytuacja uległa poprawie i poprawiła się na tyle, że w połowie czerwca mieliśmy stan analogiczny do czerwca 2019 roku - tłumaczy rzecznik.

Czerwiec przyniósł minimalną poprawę sytuacji hydrologicznej i spowodował, że liczba stacji ze stanem suszy spadała. Następnie przyszedł jednak lipiec, a po nim sierpień, które były wyjątkowo suche, poza nielicznymi epizodami ulewnych deszczy.

- Zwłaszcza sierpień. Dodatkowo, w tym miesiącu pojawiły się fale upałów, które wpłynęły na wzmożone parowanie. To sprawiło, że susza hydrologiczna dała o sobie ponownie mocno znać. Tak niekorzystnej sytuacji w Polsce nie mieliśmy nigdy w historii pomiarów hydrologicznych. W połowie sierpnia odnotowaliśmy prawie 200 stacji ze stanem suszy. Pod koniec miesiąca zaczęło padać, ale wrzesień był znowu suchy. Teraz mamy opady deszczu i na dzień dziś stacji ze stanem suszy jest ok. 50 - wyjaśnia Walijewski.

W marcu i kwietniu, w czesie 61 dni na stacji Warszawa Okęcie odnotowano jedynie 5 dni z opadem deszczu powyżej 1 milimetra. Efektywny opad w okresie wegetacji roślin uprawnych to wartość 3 milimetrów. Coraz częściej obserwujemy gwałtowne burze z intensywnymi, lecz krótkotrwałymi opadami deszczu.

Dzisiaj grzeje: 1. Media podały dramatyczne wiadomości, wszystkie ofiary śmiertelne są Polakami. Tragedia za granicą
2. Czy Kinga Duda jest zadowolona z nowej roli? Wielu może być zaskoczonych
3. Uwaga, poważny komunikat dla Polaków. Najgorsza sytuacja od dawna, można zapomnieć o beztroskim wypoczynku

- Tak duże ilości opadów powodują więcej złego niż dobrego. Potrzebowaliśmy opadu, bo pojawiła się susza, ale nie tak dużych wartości, które powodowały zagrożenie powodziowe. Problem polega na tym, że mamy długie okresy bezopadowe, a następnie krótkotrwałe okresy intensywnych opadów, co nie przyczynia się poprawy sytuacji wilgotności gleby, czy wyższego poziomu wody w jeziorach i rzekach. Woda spływa bezpośrednio do rzek i tam powoduje wezbrania, a po kilku dniach spływa i ponownie pojawia się niski przepływ wody - mówi rzecznik IMGW.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Wszedł do klatki z niedźwiedziem, został śmiertelnie poturbowany. Czy niedźwiedź z cyrku zostanie uśpiony?
  2. Zmiana czasu 2020: Kiedy przestawiamy zegarki na czas zimowy?
  3. Katarzyna Dowbor pokazała zdjęcie z wyprawy sprzed 22 lat. Totalna petarda, nie da się oderwać oczu
  4. Wyciekły porażające zdjęcia z Chin. Nie do wiary, co się tam wyprawia
  5. Otworzyli mumię sprzed 2500 lat. Wszystko się nagrało, widok zapiera dech
  6. Kotek o dwóch pyszczkach przyszedł na świat. Właściciele nie wierzyli własnym oczom, nikt nie dawał mu szans

Źródło: Interia

Następny artykuł