Podróżowanie jednak w strefach?Fot. pixabay/Robfoto

Mapa bezpiecznych podróży. Jesteście za czy przeciw?

Podróżowanie w dobie koronawirusa zostanie uregulowane prawnie przez Komisję Europejską. Bruksela chce, aby Wspólnota razem opracowała mapę, która pozwalałaby jednoznacznie wskazywać kierunki o niskiej, średniej oraz wysokiej zachorowalności na covid.

Podróżowanie w granicach Unii Europejskiej stało się przedmiotem oświadczenia komisarza ds. sprawiedliwości Didiera Reyndersa i spraw wewnętrznych Ylvy Johansson. Projekt urzędników przewiduje utworzenie tzw. mapy bezpiecznych podróży.

Są nowe ograniczenia. Polaków czekają utrudnienia w ulubionym kurorcie. Duże zmiany za granicąSą nowe ograniczenia. Polaków czekają utrudnienia w ulubionym kurorcie. Duże zmiany za granicąCzytaj dalej

Podróżowanie po UE łatwiejsze dzięki Komisji?

Jak podają dziennikarze Rzeczpospolitej, podczas konferencji prasowej komisarzy ds. sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych, wysunięto propozycję uregulowania kierunków wyjazdowych. Tak też podróżowanie w dobie covidu zależałoby od stref, na które podzielone by były wszystkie państwa członkowskie. System ma być trójstopniowy - strefa zielona jako niskiego ryzyka, żółta jako średniego i czerwona jako najwyższego ryzyka zachorowania na COVID-19.

Mapa sporządzona przez m.in. Komisję Europejską byłaby aktualizowana co tydzień, zależnie od krajowych wskaźników zachorowań. W myśl projektu KE, podróżowanie ze strefy zielonej do żółtej, czy też czerwonej nie wiązałoby się z żadnymi przepisami szczegółowymi. Inaczej sprawa wyglądałaby w przypadku wyjazdu ze strefy żółtej lub czerwonej do kraju o najniższym ryzyku zachorowania. Wtedy zależnie od wskaźników, turyści musieliby przejść test na obecność koronawirusa lub poddać się samoizolacji.

Komisja chce mapy. Podróżowanie we “wspólnych” strefach

Mapa Komisji Europejskiej obejmowałaby zarówno państwa członkowskie, jak i regiony w granicach krajowych, które notowałyby wyjątkową liczbę przypadków. Już teraz komisarze zaproponowali wskaźniki, które regulowałyby “przynależność” do poszczególnych stref. Tak też podróżowanie bez większych ograniczeń, musiałoby być zbieżne z wynikami krajowymi oraz wytycznymi KE.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat u Martyniuków. Czarny scenariusz, którego nikt się nie spodziewał
2. Przeszłość Dagmary Kaźmierskiej z "Królowych życia" daje do myślenia. Mroczne sekrety

Tym samym państwa, które notowałyby łączną liczbę zakażeń w ostatnich 14 dniach w przeliczeniu na 100 tysięcy mieszkańców mniejszą niż 50 - dany kraj należy do strefy zielonej. Drugim warunkiem jest liczba pozytywnych wyników nieprzekraczająca 3 proc., chyba że przypadków byłoby więcej niż 150 na 100 tysięcy mieszkańców. Strefa czerwona z kolei obejmowałaby państwa, gdzie krajowe MZ potwierdzi ponad 150 zakażeń lub co najmniej 3 procent, jeśli wyników dodatnich jest więcej niż 50 na 100 tysięcy. Co ważne, podróżowanie między strefami zależałoby od przepisów krajowych - np. w Niemczech kwarantanna (podobnie jak już w Polsce) trwałaby nie 14, a 10 dni.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Podczas wybuchu z domów zniknęły zwierzęta. Nagranie z monitoringu wprawia w osłupienie
  2. Amerykanie testują broń przed którą nie ma obrony. Rosjanie przodują w tej technologii
  3. TVN przekazało pilny apel z Sopotu. Sytuacja wymyka się spod kontroli. Nie jest dobrze
  4. WizzAir zmienia zasady podczas lotu. Pasażerowie nie będą zadowoleni
  5. Koronawirus w natarciu. Padł nowy rekord. Rząd potwierdza informację
  6. Zmartwiona suczka podbiegła do obcych ludzi. Błagała o pomoc, chodziło o jej dzieci

Źródło: Rzeczpospolita

Następny artykuł