Plaża z niecodziennym znaleziskiem.Fot. Facebook.com/ Martyn Green

Myśleli, że znaleźli na plaży zwykły kawałek drewna. Prawda okazała się druzgocząca, nagranie odbiera apetyt

Plaża dla tych spacerowiczów okazała się podróżą wręcz na inną planetę. Odkrycie, które wymyka się standardowemu krajobrazowi krajowych kąpielisk, najpewniej na długo zagości w pamięci znalazców. Czy wypad nad morze jest w stanie podreperować rodzinny budżet? Przygoda tej rodziny jest na to najlepszym przykładem.

Plaża na północy Europy już wkrótce może stać się łakomym kąskiem dla poszukiwaczy morskich skarbów. Rodzinny spacer przerwał niecodzienny przedmiot, który na pierwszy rzut oka przypominał kawał drewna o naprawdę sporych gabarytach - jednak nie on jest wart kilkaset tysięcy złotych.

Pilne ostrzeżenie dla części Polaków. Wystosowano alerty, zagrożenie zdrowia i życiaPilne ostrzeżenie dla części Polaków. Wystosowano alerty, zagrożenie zdrowia i życiaCzytaj dalej

Tajemnicza plaża zagadką dla miejscowych

Podczas spaceru po wybrzeżu w walijskim Caernarfon (północno-zachodnia część regionu), 47-letni Martyn Green wraz z rodziną był świadkiem niecodziennego znaleziska. Potencjalnie wart kilkaset tysięcy złotych kawał drewna skrywał “lokatorów” z jednej strony - uchodzących za wyjątkowy przysmak, lecz z drugiej - skutecznie odbierających apetyt w stanie przed obróbką. Green mówi wprost - w sekundę plaża stała się nie lada atrakcją nawet dla miejscowych.

- Moja żona Gemma to znalazła. Spacerowaliśmy po plaży, a ona zadzwoniła do nas i powiedziała „wróć, spójrz na to”. Poszliśmy, popatrzyliśmy i wyglądało to na coś nie z tego świata. To była nie lada atrakcja dla miejscowych - relacjonował cytowany przez webniusy.com Martyn Green.

Plaża milionerów?

Martyn zaczął fotografować znalezisko, a przez dłuższy moment plaża w walijskim Caernarfon stała się niemałą zagadką. Syn 47-latka zaczął szukać jakichkolwiek informacji w internecie. Nagle przysłowiowe “bingo”. Rodzina upewniła się, że to właśnie ten gatunek i potencjalnie - mogła już szacować wstępne zyski. Okazało się, że jest to całe siedlisko, przypominających miniaturowych przybyszów z innej planety, pąkli gęsich.

Dzisiaj grzeje: 1. Stało się. Znoszą obostrzenia dla Polaków. Cudowna wiadomość
2. Nawet 6240 zł do twojej emerytury. Mało kto o tym wie, ale możesz liczyć na dodatkowe pieniądze

Według ustaleń rodziny Greenów plaża skrywała tysiące pąkli, które uchodzą za prawdziwy rarytas w Hiszpanii oraz Portugalii. Na pierwszy rzut oka wyjątkowo szkaradne stworzonka w zbiorach Walijczyków, wyceniane są na nawet 245 000 zł. Marlyn stwierdził, że na drewnie było około 2 tys. osobników. Rodzina nie wyjawiła dokładnego położenia siedliska skorupiaków. Niestety, o wiele gorzej na tle walijskich, wypadają polskie plaże.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Turysta chciał być zabawny i wepchnął małpę do wody. Natychmiast dostał lekcję, którą zapamięta do końca życia
  2. Deep Blue – jeden z największych rekinów w historii zarejestrowanych na nagraniu
  3. Rząd potwierdził. Jeszcze tylko 2 dni i wszystko może się zmienić. Trzeba się przygotować
  4. Potwierdzili. Mamy kolejny rekord zakażeń koronawirusem. WHO alarmuje
  5. Zenek Martyniuk rozwalił system. Tysiące Polaków nie dowierza. "Matko jedyna"
  6. Turysta chciał być zabawny i wepchnął małpę do wody. Natychmiast dostał lekcję, którą zapamięta do końca życia

Źródło: webniusy.com

Następny artykuł