PKP pociągFot. Wikipedia.org/kaffeeeinstein

PKP wycofało wagony przystosowane z trasy. Od tłumaczeń gotuje się krew w żyłach

PKP kolejny raz niemiło zaskoczyło swoich pasażerów. Na jednej z tras wycofano pociągi przystosowane, co dotkliwie odczuły osoby niepełnosprawne. Klienci przewoźnika nie mogą uwierzyć, że do tego doszło.

PKP nie od dziś wzbudza ogromną dyskusję w naszym kraju. Wielu pasażerów skarży się, że pociągi mają zbyt duże opóźnienia, a często panuje w nich taki tłok, że nie da się mówić o przyjemnej podróży. Teraz po raz kolejny przewoźnik wywołał kontrowersje swoją decyzją.

Wszyscy byliśmy oszukiwani? Wyciekły tragiczne dane dotyczące śmiertelności koronawirusaWszyscy byliśmy oszukiwani? Wyciekły tragiczne dane dotyczące śmiertelności koronawirusaCzytaj dalej

Jak się okazuje, PKP Intercity wycofało wagony dla osób niepełnosprawnych, które kursowały na trasie z Warszawy do Bydgoszczy. Do odwołania pasażerowie niestety nie będą mogli z nich korzystać, co jest oczywiście gigantycznym problemem.

PKP wycofuje wagony dla niepełnosprawnych

O całej sytuacji poinformował pan Jacek, który napisał do redakcji RMF24. Jego córka porusza się na wózku, a 31 stycznia niespodziewanie dowiedział się, że do 3 marca specjalnych wagonów dla niepełnosprawnych nie będzie. W odpowiedzi spółka wyjaśniła, że sytuacja ta jest spowodowana koniecznością przeprowadzenia przeglądów technicznych.

- W związku z trwającymi przeglądami technicznymi pozostałe elektryczne zespoły trakcyjne Flirt3 kursujące na tej trasie są czasowo zastępowane składami wagonowymi. Składy nie posiadają w swoim zestawieniu wagonu przystosowanego do przewozu osób poruszających się na wózkach inwalidzkich - czytamy w oświadczeniu.

Problem jednak w tym, że osobom niepełnosprawnym nie została zapewniona żadna alternatywa.

Pasażerowie nie mogą w to uwierzyć

Intercity poinformowało, że rzekomo na trasie z Warszawy do Bydgoszczy jeździ jeden skład, który ma specjalną windę. Ma się nazywać IC Moniuszko, problem jednak w tym, że nie da się na niego kupić biletów.

- W kasie usłyszałem, że takich składów w ogóle nie ma. Pani powiedziała, że nie może mi sprzedać biletu, bo nie ma czegoś takiego. Nie ma biletu na coś, czego nie ma - cytuje pana Jacka RMF24.

Ta sytuacja wywołała ogromne oburzenie i trudno się temu dziwić. Bez specjalnych wagonów, niepełnosprawni podróżujący mają ogromne kłopoty z przemieszczaniem się po kraju.

- Brak platformy do podnoszenia wózka uniemożliwia podróż. Wnoszenie i asysta przy wejściu do pociągu są zbyt niebezpieczne. Nie ryzykowałbym, żeby ktoś próbował ją wciągać do wagonu w jakiś inny sposób - mówi rozżalony pan Jacek.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Mama włożyła najmłodsza córeczkę do piekarnika i włączyła go. Do sieci wyciekły zdjęcia
  2. Czosnek od lat stosowany jest jako naturalny lek. Fakty i mity dotyczące jego działania
  3. Nad Europę nadciąga huragan. Mieszkańcy muszą być gotowi, będzie bardzo niebezpiecznie
  4. Śnieżny Księżyc już wkrótce pojawi się na niebie. Nie przegap szansy, zdarza się bardzo rzadko
  5. Pracownica hostelu nie wytrzymała. Opowiedziała o najbardziej żenującej sytuacji, jaką przeżyła
  6. Najsmutniejsze wieści z Watykanu o Benedykcie XVI. 92-letni papież emeryt niestety jest na skraju, cały świat się modli

Źródło: RMF24

Następny artykuł