Paragon na Słowacji będzie korzystny, jeśli zakupimy alkohol.Fot. Pxhere.com/ CC0 Domena publiczna (zdjęcie ilustracyjne)

Sprawdzili ceny tuż za polską granicą. Turyści mogą się nieźle zdziwić

Paragon zza południowej granicy nie powinien zbytnio odbiegać od standardowych zakupów w kraju, jednak są produkty, które wyjątkowo uszczęśliwią polskie oko. Konkretnie jeden rodzaj “zdobyczy” okaże się wyraźnie dobrym interesem.

Paragon ze Słowacji jest o tyle kontrowersyjnym tematem, że po wejściu południowego sąsiada do strefy euro, na wielu produktach turyści nie zrobią przysłowiowego interesu. Na szczęście dziennikarze Gazety Krakowskiej odkryli niszę, która wyraźnie ucieszy finanse polskiego urlopowicza - zwłaszcza jeśli gustuje w pewnych trunkach. Jeśli chodzi o nieco słodsze towary, należy udać się na Warmię.

Natura nie miała litości. 2 kobiety zginęły na miejscu, dramat za granicąNatura nie miała litości. 2 kobiety zginęły na miejscu, dramat za granicąCzytaj dalej

Paragon u sąsiada sporem nawet turystycznym

Według doniesień Gazety Krakowskiej złote czasy zakupów na Słowacji zakończyły się wraz z wejściem południowego sąsiada do strefy euro. Wtedy też kurs waluty unijnej utrzymywał się (i nadal utrzymuje) na poziomie wyraźnie niekorzystnym dla standardowego urlopowicza znad Wisły. Jednakże paragon z “pierwszego lepszego” sklepiku może okazać się ciekawą odmianą pod warunkiem zakupu wszelkiego rodzaju alkoholi.

Jak podają dziennikarze Gazety Krakowskiej, swoje poszukiwania “ceny idealnej” rozpoczęli od lokalnego sklepu w miejscowości Żdiar. Jest to pierwsze większe miasto po przekroczeniu przejścia w Jurgowie i już na wstępie miło zaskakuje. Co ciekawe, paragon za relatywnie korzystne zakupy słowackie ekspedientki wydadzą turystom nawet w niedzielę (opisywany sklep, jak większość supermarketów za południową granicą, jest otwarty między 13:00 a 18:45).

Słowacki paragon jednak zaskakuje

Według reporterów z Gazety Krakowskiej paragon ze Słowacji będzie korzystny dla tych turystów, którzy gustują we wszelkiej maści alkoholach. Jak się okazuje, nawet niewielkie sklepiki są lepiej zaopatrzone w produkty z procentami, niż niejeden supermarket po polskiej stronie. Co więcej, cena takich zakupów również wyraźnie odbiega od stawek znad Wisły.

Dzisiaj grzeje: 1. Podjęto natychmiastową decyzję o zamknięciu. Zagrożenie dla Polaków jest zbyt duże
2. Porażające zdjęcia z Karpacza. Co się dzieje?

3. Na wakacyjnym bonie 500 plus można nieźle zarobić? Trzeba jednak poczekać 3 tygodnie

Dla przykładu półlitrowa butelka brandy sygnowana logiem Napoleon to koszt rzędu 4,46 euro, czyli 19,13 zł (przy kursie z 1 euro = 4,29 zł). Co więcej, również półlitrowa śliwowica to kwestia 5,16 euro, czyli 22,26 zł. Tak samo korzystnie paragon przedstawiałby się w przypadku zakupu popularnego piwa Zlatý Bažant. Wersja butelkowana to wydatek rzędu 1,09 euro, czyli 4,67 zł, a wersja bezalkoholowa (w puszce) - 81 centów (3,40 zł).

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje 2-letnia córeczka znanego sportowca. Miała raka mózgu i kręgosłupa
  2. Wielkie starcie kiboli na autostradzie A4. Policja wszczęła śledztwo, są pierwsze efekty
  3. Spędził godziny, aby przeanalizować Wiadomości TVP. Zadziwiające wnioski mówią wszystko
  4. Strażnicy poprosili na polskim lotnisku turystów o dokumenty. Zaniemówili, gdy odkryli, co się dzieje
  5. Nie żyje młoda europejska gwiazda. Beztroska podróż zakończyła się dramatem
  6. Były nad wodą z dziećmi. Wezwano policję, skandal przechodzi ludzkie pojęcie
  7. Puma płacze w ogrodzie zoologicznym? Prawda może okazać się bolesna

Źródło: Gazeta Krakowska

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł