Niemcy goszczą królaFot. wikimedia.commons/Amrufm

Luksusowy europejski hotel zamknięty z powodu kwarantanny. Nieoficjalnie: przebywa tam król i jego świta

Niemcy w obawie przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa zamykają wszystkie obiekty, których funkcjonowanie nie jest niezbędne do funkcjonowania państwa. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że w jednym z hoteli mieszka teraz król Tajlandii ze swoją świtą. Tajowie są oburzeni.

Niemcy zamknęli wszystkie hotele i nie przyjmują turystów. Król Tajlandii nie jest jednak zwykłym podróżnym, dlatego podono zrobiono dla niego wyjątek. Jak podaje RMF, nieoficjalnie niemieckie źródło „Bild” donosi, że monarcha, jego harem oraz służący, zajmują cały hotel w Garmisch-Partenkirchen. Podobno król był widziany na ulicach miasta w towarzystwie ochroniarzy.

Nowe ograniczenia w Polsce. Premier ogłosił decyzję, sytuacja jest poważnaNowe ograniczenia w Polsce. Premier ogłosił decyzję, sytuacja jest poważnaCzytaj dalej

Niemcy były jego drugim domem

4-gwiazdkowy "Grand Hotel Sonnenbichl" stał się podobno domem dla monarchy i 20 kobiet z haremu. Rzekomo przechodzą tam kwarantannę wraz z personelem, jednak Maha Vajiralongkorna znany jako Rama X, wybiera się na przejażdżki rowerem. "Bild" zauważa, że to złamanie zasad izolacji. Niemcy były kiedyś domem dla Ramy X, kiedy był jeszcze następcą tronu. Po jego objęciu często powracał w te strony.

W Tajlandii zawrzało na wieści o pobycie władcy w kolejnym kraju. Są zniesmaczeni tym, że w czasie gdy oni walczą z epidemią, głowa państwa podróżuje po świecie. Na twitterze powstał nawet hasztag w języku tajskim, który możemy przetłumaczyć jako "Dlaczego potrzebujemy króla?". W ciągu 24 godzin został użyty przez 1 200 000 użytkowników. Jeden z ministrów ostrzegł internautów, że tego typu wpisy mogą być uznane jako szkalowanie króla, a jest to karalne.

Dzisiaj grzeje: 1. Największy skok zakażeń w Rosji. Smutna granica bardzo blisko
2. W sklepie możesz mieć problem przy kasie. Mają prawo odmówić ci sprzedaży

W Tajlandii nie można krytykować monarchy, a karą za złamanie tego przepisu jest nawet 15 lat więzienia. Pomimo realnej groźby pozbawienia wolności, Tajowie od kilku miesięcy wyrażają swoje niezadowolenie z rządów władcy. Nie podoba im się sposób, w jaki 67 -letni monarcha wykonuje swoje obowiązki. Krytykowano go również za kontrowersyjny styl życia i afery związane z wieloma kobietami.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Jest dobra wiadomość ws. epidemii w Polsce. Prof. Maksymowicz ujawnia
  2. Bada od 40 lat koronawirusy, wyciekł jego prywatny list. Twierdzi, że wie czym niwelować wirusa
  3. Nastoletni uczeń z Polski zakażony. Wrócił pilnie z klasą z Hiszpanii
  4. Kolejny kraj poinformował o pierwszym zakażonym. Ma tylko 36 lat
  5. 800 turystów nie wytrzymało kwarantanny. Policja nie mogła ich powstrzymać, złamali wszystkie zasady
  6. Nie żyje kultowa postać polskiej piłki nożnej. Kibice nie mogą powstrzymać łez, wielka strata

Źródło: RMF 24

Następny artykuł