Molo jednym z siedlisk covidu?Fot. Flickr.com/Mariusz Cieszewski/MSZ/CC BY-ND 2.0/https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/ (zdjęcie ilustracyjne)

Dobitne opisał kolejki po lody na molo. "Jesteśmy ofiarami własnego sukcesu"

Molo, czy też inne, równie popularne punkty nad polskim wybrzeżem, są zdaniem czołowych wirusologów największymi wyzwaniami dla tegorocznych urlopowiczów. Chodzi przede wszystkim o trudności z zachowaniem odpowiednich odstępów, na przykład - w kolejce po lody.

Molo w Międzyzdrojach, deptak w Sopocie, czy Starówka w Gdańsku. Takie miejsca w opinii wirusologów, są punktami potencjalnie niebezpiecznymi pod kątem ryzyka epidemiologicznego. Jeden z przedstawicieli służby zdrowia w rozmowie z Wirtualną Polską zaznaczył, że nawet prozaiczna kolejka po lody, wiąże się ze sporą szansą zakażenia.

Niewyobrażalna tragedia w Malborku. 30-latka nie żyjeNiewyobrażalna tragedia w Malborku. 30-latka nie żyjeCzytaj dalej

Covid, molo, morze. Wyzwania dla tegorocznych turystów

Oprócz coraz głośniejszych doniesień o sinicach w Bałtyku, także takie miejsca jak molo, czy najzwyklejsza kawiarnia, mogą być potencjalnym źródłem zachorowań. Taki wniosek wysuwa m.in. prof. Krzysztof Simon z wrocławskiego Szpitala Specjalistycznego po wizycie w Kołobrzegu. Wtóruje mu również prof. Włodzimierz Gut, który w rozmowie z WP podkreśla, że polskim turystom “brakuje dyscypliny”.

Wirusolog zaznacza, iż zwłaszcza w wakacyjnej scenerii, która zachęca korzystną pogodą, statystyczny urlopowicz nie przywiązuje większej wagi do obostrzeń sanitarnych. Właśnie w miejscach takie jak molo, czy wszelkiego rodzaju starówkach, można dopatrywać się, zdaniem specjalisty, potencjalnych przyczyn rekordowych wzrostów zachorowań na północy kraju. Co więcej, wirusolog widzi także negatywne skutki terminowych spadków zachorowań.

Lody na molo zwyczajowo bez maseczek. Wirusolog o polskich turystach

Według prof. Guta polskim turystom brakuje przede wszystkim samodyscypliny. W rozmowie z Wirtualną Polską wirusolog stwierdził, że chwilowe spadki zachorowań w skali krajowej, przełożyły się na pozornie większą pewność ze strony samych obywateli. Takie myślenie, zdaniem Guta, może doprowadzić do dynamicznego wzrostu zakażeń, ze względu na większą akceptację społeczną wobec łamania przepisów. Podaje m.in. przykład kolejek na molo.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramatyczny rekord zakażeń na Pomorzu. Sytuacja jest naprawdę zła
2. Niedziela handlowa w sierpniu wypada tylko raz. Dziś zakupy zrobisz, ale nie wszystko będzie otwarte

- Jesteśmy ofiarami własnego sukcesu. Jak mieliśmy spadek, to potrafiliśmy to zepsuć. Pamiętajmy nie tylko o maseczkach, ale także o zachowaniu dystansu. Jak się ustawiamy w kolejce po lody na molo i "kładziemy się sobie wzajemnie na plecach", to wtedy maseczki do niczego nam się nie przydadzą - wyjaśnia w rozmowie z WP prof. Gut.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Absolutny blamaż Wisły Kraków. Porażka z III-ligowcem podtrzymała kompromitującą passę (WIDEO)
  2. Katarzyna Dowbor jest nieuleczalnie chora. "Oko wychodziło mi w szypułkach, miałam wahania wagi"
  3. 600 osób na kwarantannie na Warmii i Mazurach. Dramatyczna sytuacja po jednym wydarzeniu
  4. Samolot uderzył w ziemię, wszyscy z pokładu nie żyją. Tragedia w Polsce
  5. Weszli na plażę w Świnoujściu i stanęli jak wryci. Niecodzienny widok
  6. Zobaczył uwięzionego psa w nagrzanym samochodzie. Wybił szybę toporem

Źródło: Wirtualna Polska

Po przepiękne zdjęcia i ciekawe treści turystyczne zapraszamy również na naszego Instagrama

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł