Madryt bezdomnyFot. Unsplash.com/Jon Tyson/zdjęcie ilustracyjne

Bezdomny Polak jest gwiazdą Madrytu. Pan Kowalczyk mieszka na ulicy, znają go wszyscy, a jego historia jest poruszająca

Madryt jest miejscem zamieszkania niezwykłego Polaka. Pan Kowalczyk nie ma domu, żyje na ulicy, jednak dzięki jego zachowaniu znają go wszyscy. Jest prawdziwą gwiazdą stolicy Hiszpanii.

Madryt to jedno z najpiękniejszych miast na całym Starym Kontynencie. Przyciąga niezwykłą historią, zabytkami oraz pięknymi miejscami, w których tysiące turystów z całego świata robi sobie zdjęcia. Ulice tego ośrodka to jednak również miejsce życia pewnego bezdomnego Polaka, która historia jest przykra, ale i niesamowita.

Ryanair i Wizzair mają turystyczną niespodziankę dla swoich klientów. Aż żal z niej nie skorzystaćRyanair i Wizzair mają turystyczną niespodziankę dla swoich klientów. Aż żal z niej nie skorzystaćCzytaj dalej

Pan Kowalczyk - bo tak zwykle mówią na niego mieszkańcy Madrytu - ma około 50 lat, a od dwóch dekad mieszka w stolicy Hiszpanii. Dawniej był budowlańcem, jednak ze względu na stan zdrowia musiał przerwać pracę zawodową. Pieniędzy było coraz mniej, z czasem stracił mieszkanie, aż w końcu wylądował we wnęce w budynku stojącym w luksusowej dzielnicy.

Pana Kowalczyka zna prawie cały Madryt

50-latek od pewnego czasu jest prawdziwą gwiazdą Madrytu. Choć mieszka na ulicy, zasłynął z tego, że niezwykle troszczy się o wnękę w budynku, którą zamieszkuje. Regularnie ją sprząta, zamiata, a nawet przygotowuje dookoła niej okolicznościowe ozdoby. Początkowo mieszkańcy luksusowego osiedla, na którym się zadomowił, nie byli zachwyceni.

Skarżyli się zarządcom i chcieli pozbyć się włóczęgi. Z czasem jednak się do niego przyzwyczaili, a nawet polubili. Pan Kowalczyk zawsze jest czysty, dba o porządek i ma swój harmonogram dnia, z którego również jest znany. Co rano wstaje o 10:10, czyta wiadomości, ścieli łóżko, zamiata okolicę oraz wita się z sąsiadami idącymi do pracy.

Wyjątkowy, polski bezdomny w Madrycie

Polak bardzo dużo czyta, jest ciekawy świata i chętnie rozmawia o sprawach bieżących z przechodniami, którzy często przynoszą mu również jedzenie. Jest bardzo otwarty do ludzi, a sprzątaczce pracującej w okolicy podarował nawet swój zegarek, bo jemu nie był potrzebny.

Swoje schronienie lubi stroić i odrabiać. Na Boże Narodzenie rozwiesił małe gwiazdki i postawił choineczkę, a w Halloween na suficie porozwieszał nietoperze wykonane z tektury. Stał się swoistą, lokalną atrakcją, odwiedzają go nawet mieszkańcy innych części miasta, a na jego temat piszą lokalne media. Niestety jednak nie wiadomo, jak długo jeszcze będzie mógł mieszkań w nowej wnęce, bo firma zajmująca biura, do których przylega jego prowizoryczny domek, się wyprowadza. Kto wie, czy nowi lokatorzy również będą dla pana Kowalczyka tak wyrozumiali i pozwolą mu nadal tam mieszkać.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polacy wykupują zagraniczne wycieczki na sylwestra! Jeden kierunek jest absolutnym hitem
  2. W Katarze panuje niewyobrażalny upał. Sposób, w jaki sobie z nim radzą, jest zadziwiający
  3. Cena jak z bajki, ale nie wiesz, dokąd lecisz. "Wakacje-niespodzianka" to nowy, turystyczny hit
  4. 10-letnia dziewczynka nie żyje. Tragedia na pokładzie samolotu
  5. Tania linia wprowadza bilety, z którymi nie możesz w ogóle mieć bagażu. Wizzair pójdzie w ich ślady?
  6. 60 ratowników, helikoptery i psy poszukują zaginionych turystów. Prawdziwa tragedia w Austrii i Szwajcarii

Źródło: Fakt

Następny artykuł