lotnisko norwegiaFot. Pixabay.com/eak_kkk

Lotnisko w Norwegii ewakuowane przez Polaka! W powód jego zachowania trudno uwierzyć

Lotnisko w Norwegii zostało ewakuowane przez zachowanie Polaka. Uruchomił alarm, port lotniczy został sparaliżowany, a w powód jego zachowania aż trudno uwierzyć.

Norwegia to jeden z ulubionych krajów na wyjazdy zarobkowe tysięcy Polaków. Pracuje tam wielu naszych obywateli, a podczas świątecznego czasu wszyscy masowo wracają do Polski. Lotniska są pełne, tłumy przerażają, a na samolot niestety bardzo często trudno zdążyć. Na jednym z portów lotniczych doszło jednak do niewiarygodnego zdarzenia, które spotęgowało nerwową atmosferę.

Holandia w obliczu katastrofy naturalnej. Holandia w obliczu katastrofy naturalnej. "Stoimy przed czymś gorszym niż kiedykolwiek w historii ludzkości"Czytaj dalej

Lotnisko Stavanger w Norwegii zostało całkowicie sparaliżowane. Jeden z pasażerów polskiego pochodzenia niespodziewanie włączył w budynku alarm. Wszyscy pasażerowie musieli zostać ewakuowani, najdziwniejszy jednak okazał się powód, przez który mężczyzna zdecydował się na tak radykalny krok.

Norwegia miejscem niewiarygodnego zdarzenia

Jak podają media, Polak uruchomił alarm na lotnisku Stavanger, ponieważ bał się, że spóźni się na swój lot do Szczecina. Ten powód wydaje się niewiarygodny i absurdalny, naszemu rodakowi jednak najwidoczniej wyjątkowo zależało na dotarciu do domu na czas. Przemyślał sprawę i doszedł do wniosku, że uda mu się opóźnić lot i wejść na pokład, jeśli sparaliżuje całe lotnisko.

- Najpierw założyliśmy, że to usterka techniczna. Okazało się, że system ostrzegania włączył pasażer, co widzieli inni oczekujący na lot - opowiedział o zdarzeniu Rune Tallaksen z lokalnej policji w rozmowie z portalem Nrk.no.

Polak zostanie ukarany za swoje zachowanie

Zaraz po uruchomieniu alarmu doszło do ewakuacji turystów obecnych w porcie lotniczym. Co ciekawe, 40-letni sprawca całego zamieszania w tym czasie zdążył dotrzeć do swojego samolotu, a nawet już wsiąść na jego pokład. Nie zdążył jedynie wylecieć do Szczecina, bo z maszyny wyprowadziły go służby, zabierając prosto na komisariat.

Jak podaje Polsat News, mężczyzna zostanie surowo ukarany za swój czyn. Nawet chęć dotarcia do domu na święta nie usprawiedliwia takiego zachowania. Polak będzie musiał zapłacić grzywnę, która wynosi 25 tysięcy koron norweskich, czyli około 11 tysięcy złotych.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zastanawiasz się co to? Jedyny taki budynek na świecie, lecz nie jest tylko mostem, spełnia też inną funkcję
  2. Wioska jak ze snów jest całkiem niedaleko. Tam każdy może poczuć się jak dziecko
  3. Polska dopiero na 13. miejscu, wyprzedzili nas też Czesi. Ranking najsilniejszych paszportów może rozczarować
  4. Polski zamek w jednej z najgorętszych, zagranicznych produkcji serialowych ostatnich lat. Robi piorunujące wrażenie
  5. Ogromny sukces polskiego miasta. Jest najlepsze na krótkie wakacje w całej Europie
  6. "Krzywy las" jak z bajki znajduje się w Polsce! Jest jedyny w swoim rodzaju

Źródło: Polsat News

Następny artykuł