lotFot. pixabay.com/hdi

Nie widzieli się 15 lat, gdy wsiadł do samolotu, rozpętała się śnieżyca. Pomysł Polaka ją zachwycił

Lot do niewidzianej od 15 lat osoby był częścią misternego planu. Mężczyzna chciał jej zrobić niespodziankę swoim przyjazdem, dlatego dokładnie wszystko zaplanował. Nie mógł jednak przewidzieć burzy śnieżnej.

Lot do Stanów Zjednoczonych nareszcie jest możliwy bez wizy. Skorzystał z tego Marcin Matyszewski, który nie spotkał swojej siostry Marty od 15 lat. Kobieta nie wiedziała o planowanej wizycie, jednak jej mąż był we wszystko wtajemniczony. Steven Herman pomagał Polakowi w zorganizowaniu podróży, miał też odebrać go z lotniska w Chicago.

Kolejny kraj podjął decyzję. Na jego teren nie wpuszczą żadnego turysty, który był w ChinachKolejny kraj podjął decyzję. Na jego teren nie wpuszczą żadnego turysty, który był w ChinachCzytaj dalej

Pech chciał, że akurat w dniu przylotu Marcina w Wietrznym mieście rozpętała się największa burza śnieżna tej zimy. Samolot długo krążył nad miastem, nie mogąc podejść do lądowania. W końcu podjęto decyzję o zmianie lotniska i zamiast na O'Hare, wylądowali w Milwaukee w Wisconsin. Ta zmiana pokrzyżowała plany Stevena i Marcina. Polak musiał poradzić sobie sam z dotarciem do domu siostry, który znajduje się w Schaumburgu pod Chicago.

Lot wśród swoich

Na szczęście zaradny Polak poznał w samolocie trzech innych rodaków i razem z nimi wykombinował sposób, by dotrzeć do celu. Wynajęli samochód i ruszyli w kierunku Chicago. Burza śnieżna nie odpuszczała, lecz udało im się bezpiecznie dojechać do miasta. Mąż Marty powiedział jej, że jedzie do firmy pomóc przy odśnieżaniu, jednak gdy okazało się, że nastąpiła zmiana lotniska, wyjawił jej całą prawdę. Kobieta niezmiernie się ucieszyła z szalonego planu swojego brata, ale zaraz potem zaczęła się martwić. Bała się o krewnego, który musiał poradzić sobie sam w obcym kraju. Gdy otrzymali telefon, że jest już w Chicago, pojechali po niego o 3 w nocy. Rodzina spotkała się na przedmieściach, w Evanston i ze łzami w oczach ruszyli razem do domu.

Cała historia na szczęście skończyła się szczęśliwie, a rodzeństwo, które nie widziało się 15 lat, w końcu mogło sobie opowiedzieć wszystko to, co trudno przekazać przez telefon. Marcin Matyszewski, pokonując trasę z Białegostoku aż do Schaumburga, pokazał siłę braterskiej miłości.

– Zawsze miałem ze swoją siostrą świetny kontakt, ale poczułem ostatnio, że aby podtrzymać naszą relację muszę ją odwiedzić. Zorganizowałem wyjazd w ciągu tygodnia od podjęcia decyzji i pojawiłem się w Stanach – wyznał Marcin, który już następnego dnia po przylocie bawił się na przyjęciu w domu siostry i jej męża.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rafał Brzozowski z partnerką. Gwiazdor TVP z piękna blondynką u boku na Telekamerach
  2. Objawy padaczki to nie tylko drgawki. Każdy powinien je znać
  3. Co najmniej 20 osób nie żyje, 16 rannych, również dzieci. Tragedia za granicą podczas nabożeństwa
  4. Stan kryzysowy w dwóch krajach. Poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego
  5. Niesamowite zdjęcie rzuciło internautów na kolana. Uchwycono magiczny moment przy -40 stopniach
  6. Chciała zabłysnąć na stoku. Nagle stała się pośmiewiskiem, internauci nie mają litości

Źródło: Super Express

Następny artykuł