Książka O psie, który jeździł kolejąfot. O psie, który jeździł koleją/ wyd. SARA

"O psie, który jeździł koleją". Czytaliście?

Książka będąca lekturą w podstawówce wzrusza do łez. "O psie, który jeździł koleją" udowadnia, że zwierzęta również mogą być podróżnikami. Niewielu wie, że dzielny pies Lampo istniał na prawdę, a jego historia była inspiracją dla opowiadania.

Książka autorstwa Romana Pisarskiego wzbudza silne emocje, zwłaszcza u młodych czytelników. Piękna historia o miłości i przywiązaniu zwierzęcia do swojej rodziny jest lekturą w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Chociaż niektórych trudno zmusić do przeczytania książek omawianych na lekcjach, historia psa jest wyjątkowa i spotkała się z dużym zainteresowaniem dzieci. Niemal wszyscy kojarzą tę żółtą okładkę wydawnictwa SARA.

Jest potwierdzenie, pilny zakaz. Od 8 rano w poniedziałekJest potwierdzenie, pilny zakaz. Od 8 rano w poniedziałekCzytaj dalej

Książka Polaka opowiada o psie z Włoch

Akcja opowiadania dzieje się we Włoszech. Pewnego dnia na stacji kolejowej zawiadowca znajduje kundelka, którego postanawia przygarnąć i nazwać Lampo (wł. Błyskawica). Mężczyzna ma troje dzieci (Gina, Roberto i Adele), mieszka w mieście Piombino, a pracuje w miasteczku Marittima. Pies Lampo całe dnie spędzał na stacji wraz ze zwiadowcą, a wieczorem wracał z nim do jego domu na kolację.

Pies kilkakrotnie wybierał się na wycieczki, co wyglądało jak ucieczka z domu. W czasie pierwszej wycieczki psa wszyscy zamartwiali się, że Lampo już nigdy nie wróci, lecz ich czworonożny przyjaciel w końcu pojawił się na stacji. Pewnego razu na stację kolejową przyszedł dziennikarz, by posłuchać historii o przygodach psa, które później opisał w gazecie. Wraz ze zdjęciem Lampo pojawiły się opisy jego przygód i podróży koleją. Podczas jednej z wycieczek, gdy Lampo wyruszył do pewnego miasteczka, został przytrzaśnięty w drzwiach pociągu. Jeden z pasażerów pociągnął za hamulec, by zatrzymać pociąg i uwolnić psa. Powstało zamieszanie, a Lampo wyskoczył i ukrył się w krzakach. Przez przypadek znalazła go jadąca na osiołku starsza pani i zabrała ze sobą. Pies został u niej przez całą zimę, a potem sam wrócił do domu.

Dzisiaj grzeje: 1. Natychmiast wzywali pomoc, widok wyciskał łzy. Straszna scena na polskiej plaży
2. Operatorzy nie zdążyli dobiec, gdy prowadzący prosił o pomoc. "Pytanie na śniadanie" ma na swoim koncie więcej wpadek

Bohater na czterech łapach

Pewnego dnia naczelnik stacji kazał zawiadowcy pozbyć się psa. Mężczyzna z bólem serca wysłał Lampo do swojego wuja na Sycylię, lecz dzielny podróżnik uciekł, by wrócić na stację w Marittimie. Jakiś czas później mała Adele bawiła się na torach, gdy na horyzoncie pojawił się pociąg. Kilka osób ruszyło w jej kierunku, by ją uratować, lecz wyprzedził ich pies, który zepchnął dziewczynkę z torów, a sam przy tym zginął. Pies o imieniu Lampo żył naprawdę w latach 50. XX wieku. Potrafił podróżować pociągami, przez co stał się najczęściej opisywanym i fotografowanym czworonogiem tamtych czasów. W 1961 r. zginął potrącony przez pociąg i został pochowany pod drzewem rosnącym przy stacji. Rok później postawiono mu pomnik.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Dwa jamniki weszły na wybieg ogromnego lwa. Finał sprawia, że opada szczęka
  2. Pożary w USA uchwycone przez satelitę. Gigantyczne tumany dymu i ognia
  3. Jest największy w Polsce. Chcą ewakuować ludzi, żeby go ruszyć
  4. Od dzisiaj nowe przepisy w Polsce. Każdy powinien wiedzieć
  5. Nagle runął, 50 osób może nie żyć. TVP przekazało rano dramatyczne wiadomości ze świata
  6. Ogromny nowofundland daje dziecku buziaka. Reakcja chłopca bezcenna

Źródło: Wikipedia

Następny artykuł