Kraków nie chce imprezowiczówFot. wikipedia.org/Lestat (Jan Mehlich)/CC BY-SA 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

Polski minister nie chce turystów na rynku w Krakowie. Chodzi o jedną grupę

Kraków każdego lata przeżywa prawdziwe oblężenie. Tłumy turystów wypełniają ulice Starego Miasta i cały Wawel. Jedna grupa nie jest tam mile widziana przez Wiceministra rozwoju Krzysztofa Mazura. Proponuje miastu zmianę strategii.

Kraków promuje się jako miasto pełne atrakcji i przepięknych zabytków. Widać, że kultura jest niezwykle ważna i ma być tym, co przyciąga turystów. Jak się okazuje, zagraniczne firmy z branży turystycznej przedstawiają nasze miasto jako "imprezownię" idealną na wyjazd pełen szalonej zabawy i alkoholu lejącego się strumieniami. Kraków dla wielu gości z zagranicy jest tanią opcją na weekend czy wieczór kawalerski.

Najlepsza wiadomość na wakacje dla Polaków. Jest decyzja, wyciekły szczegółyNajlepsza wiadomość na wakacje dla Polaków. Jest decyzja, wyciekły szczegółyCzytaj dalej

Kraków powinien postawić na rodziny?

Wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur zamiast obcokrajowców pod wpływem na Rynku Głównym chciałby widzieć rodziny. Doradza miastu, aby ograniczyło możliwość imprezowania w obrębie zabytkowych dzielnic, ponieważ to psuje jego wizerunek.

- To ważne, by nasz kraj stawiał na turystykę rodzinną, kulturalną i turystykę premium [czyli bardziej luksusową – red.] – uważa wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur.

W przyszłym roku na światowej wystawie Expo w Dubaju Polska chce pokazać się jako kraj przyjazny rodzinom z dziećmi, gdzie na turystę czeka wciąż dziewicza przyroda i zdrowe jedzenie, a do tego wysoka kultura. Twarzami będą Fryderyk Chopin i Stanisław Lem. O atrakcjach na Rynku Głównym pisaliśmy tutaj.

Podczas ostatniego spotkania z prasą w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim Mazur powiedział, że Kraków powinien przemyśleć swój dotychczasowy model turystyki opartej na alkoholu. Według niego turystyka rodzinna jest bardziej opłacalna dla miasta i regionu – niż - jak to określił - "alkoturystyka i lumpenturystyka”. Został poproszony o wyjaśnienie tych określeń przez dziennikarzy WP.

Konieczne będzie skierowanie imprezowiczów do innych dzielnic?

- W ostatnich latach w Krakowie, gdzie mieszkam, mieliśmy do czynienia z problemem "overtourismu". Obserwowaliśmy negatywne społeczne skutki przyjmowania ponad 13 mln turystów, którzy często szukali przede wszystkim taniej rozrywki na Starym Mieście. To bardzo zmieniło jego charakter - odpowiedział wiceminister.

Dzisiaj grzeje: 1. Rodzina Królewska wkrótce się powiększy? O wielkim szczęściu piszą zagraniczne media
2. Rząd wprowadza ogromne zmiany na stacjach paliw. Przygotuj się, może czekać cię niemały problem

Wiceminister zwrócił też uwagę, że Stare Miasto w Krakowie zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To zobowiązuje nas do ochrony tego miejsca i zadbania, by nie utraciło swoich wartości. Podał też przykłady Hamburga, Amsterdamu czy Las Vegas, w których są słynne miejsca uciech, ale są one położone na uboczu, a nie przy głównych trasach turystycznych, gdzie spacerują też rodziny z małymi dziećmi.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje wybitny polski olimpijczyk. Był członkiem legendarnej ekipy
  2. Mateusz Morawiecki niespodziewanie zapytany o TVP. Padła zadziwiająca odpowiedź, zaatakował TVN
  3. Tata zrobił córce zwykłe zdjęcie na wakacjach. Dopiero w domu zobaczyli szczegół, w który trudno uwierzyć
  4. Martyna Wojciechowska potwierdziła radosną nowinę. Na temat podróżniczki zrobiło się gorąco w sieci. Sypią się gratulacje
  5. Od wtorku znów mają nakaz noszenia maseczek, ludzie nie mogą uwierzyć. Wiadomość o sytuacji w Bułgarii
  6. Podpuścili psa, aby wsiadł do pociągu. Przestraszone zwierzę nie wiedziało, gdzie się znajduje

Źródło: Money WP

Następny artykuł