Kawa najdroższa w całym krajuFot. Pixabay.com/stokpic (zdjęcie ilustracyjne)

Znaleźli jedną z najdroższych kaw w Polsce. 90 zł za filiżankę, który turysta by się skusił?

Kawa uchodzi za jeden z najpowszechniejszych pretekstów do zarządzenia pilnej przerwy podczas zwiedzania. Co, jednak gdy filiżanka kosztuje więcej, niż niejedne bilety tanich linii? Okazuje się, że nawet w Polsce mogą paść wyjątkowe rekordy.

Kawa za 90 zł? Tak, to możliwe, a jeden z dziennikarzy O2 postanowił na własnych kubkach smakowych sprawdzić ofertę pewnej kafeterii. Okazuje się, że krótka przerwa podczas urlopu może naprawdę uderzyć po kieszeni.

TVP: Nie żyje wicepremier, był zakażony. Tragiczna wiadomość z zagranicyTVP: Nie żyje wicepremier, był zakażony. Tragiczna wiadomość z zagranicyCzytaj dalej

Rekordowa kawa w centrum kraju

Jak podaje dziennikarz O2, Łukasz Dynowski, kawa w jednej z lokali na stołecznym Nowym Świecie faktycznie jest ekwiwalentem lotów, chociażby ze Szczecina do Rzeszowa.Baristyczna ciekawostka to nic innego jak podwójne espresso luwak. Ziarna (przynajmniej w większości) pochodzą z Afryki, a dokładniej - z odchodów cywety.

Cywety to cętkowane ssaki, które zamieszkują głównie Afrykę. Kawa z ziarenek, które wcześniej zwierzęta zjedzą i strawią, uchodzi za najdroższą na świecie. Wcześniej jest oczywiście oczyszczana i starannie myta. Dziennikarz O2 zamówił swoją filiżankę w kawiarnii CAVA przy Nowym Świecie 30.

Kawa najwyżej ciekawostką?

Jak przyznaje sam recenzent, kawa luwak jego zdaniem nie odbiega smakiem od o wiele tańszej konkurencji, a niektórzy smakosze są zgodni - płaci się za historię. Niestety, sama produkcja niecodziennej pozycji w menu ma również swoją ciemniejszą stronę. Okazuje się, że niektórzy dystrybutorzy bardzo brutalnie traktują afrykańskie cywety.

Dzisiaj grzeje: 1. Polsat alarmuje, zacznie się w czwartek. Wyglądają jak śmieci, pod żadnym pozorem nie dotykaj
2. Uwaga, wybierając się do lasu i parku możecie zauważyć dziwne, niebezpieczne przedmioty. Absolutnie ich nie podnoście i nie dotykajcie
3. WizzAir przebił wszystkich. Nagła informacja i ogromne zaskoczenie

Według relacji dziennikarza O2, w Azji są specjalne fermy, na których cywety zmusza się do jedzenia jak największych ilości ziaren luwaki. Kawa w ten sposób jest faktycznie pozyskiwana szybciej i na masową skalę, ale przy tym cierpią setki zwierząt. Część z nich zapada na liczne choroby, gubi sierść lub umiera jeszcze w klatce.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. "Piątka dla zwierząt" uchwalona. Koniec ferm futrzarskich w Polsce, ale konkurencja nie śpi
  2. Znalazł gigantyczne gniazdo szerszeni i osłupiał. Dziesiątki tysięcy agresywnych owadów w budynku [wideo]
  3. Właśnie wydano ostrzeżenie dla części Polaków. Zacznie się już jutro, złe wieści dla urlopowiczów
  4. Potężne zagrożenie w części Polski. IMGW bije na alarm
  5. Byliście w Błędnych Skałach? Niesamowite miejsce
  6. Porażające wieści ze świata. Uprowadzili krokodyla i zażądali okupu, powody zaskakują

Źródło: O2

Następny artykuł