Karpacz a ferie zimowewikimedia.commons/ Scotch Mist/ CC BY-SA 4.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

Karpacz w opłakanym stanie. Mają pilny apel do premiera. Burmistrz nie pozostawił złudzeń, straty po feriach będą ogromne

Karpacz to jedno z najpopularniejszych miejsc w Polsce w okresie zimowym. Burmistrz miasta odniósł się do nowych obostrzeń. Uważa, że otwieranie stoków, kiedy nie ma noclegów, jest bez sensu. Apeluje do premiera o zmiany, ponieważ branża turystyczna znajdzie się w kolejnym kryzysie.

Karpacz co roku przyciąga wiele turystów z całej Polski. Nie stanie się tak jednak w 2021 roku. Powodem są drastyczne restrykcje z powodu pandemii koronawirusa. Burmistrz miasta zapowiada przedłużenie sezonu zimowego oraz apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego.

Karpacz. Burmistrz skomentował restrykcje

Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza, był gościem w radiu RMF FM. Podczas rozmowy odniósł się do restrykcji, które znacznie wpłyną na branżę turystyczną. Hotele oraz inne usługi mają być zamknięte aż do końca ferii.

Dzisiaj wicepremier Jarosław Gowin oraz Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii poinformowali, że że pomimo wielu restrykcji skoki narciarskie i turystyczne będą możliwe przy zachowaniu odpowiednich zasad bezpieczeństwa. Odniósł się do tego burmistrz Karpacza.

- Uruchomienie stoków narciarskich bez zaplecza bazy noclegowej absolutnie nie ma sensu. To są naczynia połączone - ocenił na antenie radia Radosław Jęcek. Jak dodał, "jednodniowe wypady narciarskie w całym sezonie, to jest może 10 procent. Cała reszta, to są rodziny i znajomi, grupy które przyjeżdżają na dłużej i nocują".

Mężczyzna uważa, że zarówno na stokach narciarskich, jak i przed wejściem na stację narciarską, czy przed wyciągiem będzie można bezproblemowo zachować wszystkie zasady bezpieczeństwa. Odniósł się do ubiegłych wakacji, podczas których Karpacz poradził sobie z turystami.

- Lipiec sierpień wrzesień, to były dobre miesiące dla branży turystycznej. Przy dużym natłoku ludzi, gdzie większość mieszkańców Karpacza jest zaangażowanych w organizację ruchu turystycznego można było się spodziewać armagedonu i że będę musiał organizować na stadionie szpital polowy, a miałem 6 zakażeń w mieście - mówił.

Burmistrz zaapelował o pomoc do rządu. Jak powiedział, miasto będzie starało się pomóc wszystkim przedsiębiorcom, którzy ucierpią w wyniku nowych restrykcji, ale zaznacza, że Karpacz ma coraz mniej środków na wsparcia finansowe.

- Ten lockdown dotyka tak samo, w równym stopniu samorządy jak i przedsiębiorców. Natomiast, o ile samorządy są w stanie sobie poradzić, bo ograniczymy kwestie związane chociażby ze sprzątaniem miasta, z estetyką tego miasta, z łataniem dziur, o tyle przedsiębiorcy przy tym lockdownie związanym z zamknięciem tej branży, no niestety spodziewamy się dramatycznych sytuacji, bankructw firm i tragedii ludzkich - zauważył.

Przedłużone ferie?

Radosław Jęcek uważa, że ferie zamiast skumulowane w jedynym terminie, powinny zostać przedłużone aż do połowy marca. Dzięki temu turyści rozłożyliby swoje urlopowe plany na większy okres czasu i łatwiej byłoby zastosować się do reżimu sanitarnego. Nie byłoby jednak potrzeby uniemożliwiania wyjazdu na ferie.

1. Górale są wściekli. Zrozpaczeni powiedzieli wszystko, uderzyli w rząd
2. Rząd wprowadził nowy podatek. Tłumaczy go troską o Polaków
3. Wielkie odkrycie na dnie Morskiego Oka. Tysiące turystów nie miało pojęcia, dlaczego na dnie tkwi wielki wrak?

- W okresie pandemii uważamy, że ten czas powinien być jeszcze bardziej wydłużony, od 4 stycznia do końca lutego, nawet do połowy marca. To pozwoliłoby nam w sposób bezpieczny, z zachowaniem reżimu sanitarnego normalnie to wszystko przeprowadzić. Dwa tygodnie jest fikcją. - ocenił.

Źródło: RMF 24

Następny artykuł