Holandia naturaFot. Pixabay.com/Skitterphoto

Holandia w obliczu katastrofy naturalnej. "Stoimy przed czymś gorszym niż kiedykolwiek w historii ludzkości"

Holandia zdaniem ekspertów znalazła się w obliczu tragedii, jaka nie miała miejsca jeszcze nigdy w historii. Jej konsekwencje mogą być tragiczne, a wielu mieszkańców tego kraju nawet nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia, które jest tuż za rogiem.

Holandia postrzegana jest przez większość turystów z całej Europy jako jeden z najładniejszych krajów Starego Kontynentu. Połacie kolorowych tulipanów oraz ogromne tereny zielone tworzą piękne widoki, nie wszystko jednak jest tam tak idealne, jak mogłoby się wydawać.

Wioska jak ze snów jest całkiem niedaleko. Tam każdy może poczuć się jak dzieckoWioska jak ze snów jest całkiem niedaleko. Tam każdy może poczuć się jak dzieckoCzytaj dalej

Jak ogłosili eksperci, kraj ten znajduje się w obliczu ogromnego niebezpieczeństwa. Gigantycznym połaciom terenów może grozić zalanie, a wszystko przez gwałtownie postępujące zmiany klimatyczne. Jak pisze Naomi O'Leary z POLITICO, Holandia szuka już sposobów, jak się przed tą tragedią uratować, a mieszkańcy mają fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Holandia w obliczu katastrofy naturalnej

Wzrost poziomu mórz jest bezustanny i nieunikniony, co wiąże się z ogromnymi kryzysami naturalnymi. Holandia w dużej mierze znajduje się poniżej poziomu morza, a wypompowywanie wód z rzek przez bariery, zużywa bardzo wiele energii. Kraj tej w pewnym stopniu przygotowany jest na klęskę żywiołową, ale wały, pompy i bariery sztormowe mają swoje ograniczenia.

- Na drugim końcu tego spektrum znajduje się kontrolowane porzucanie kolejnych terenów, co nie byłoby dobre, bo wymagałoby między innymi przesiedlenia 10 milionów ludzi. A kiedy już się o tym dowiemy, kiedy już będzie wiadomo, że jest źle, to skończą się inwestycje, a lokalne gospodarki upadną. To scenariusz jak z koszmaru, ale realny. Koszmar może być mniejszy, jeśli zaczniemy działać już teraz - twierdzi Maarten Kleinhans z Uniwersytetu w Utrechcie.

Jak podają eksperci, gdyby zabezpieczenia zostały w tym momencie usunięte, morze zalałoby Holnadię aż do Ultrechtu w centrum kraju.

Trwa obmyślanie strategii obronnej przed naporami wody

Jak szacują władze, obecne zabezpieczenia prawdopodobnie będą wystarczające jedynie do 2050 roku. Jest to szacowane na podstawie prognozowanego wzrostu poziomu morza. Ich rozbudowa jest wyjątkowo kosztowna i czasochłonna. Ostatnie prace zabezpieczające kraj na wypadek wzrostu mórz na poziomie 40 cm trwały aż 30 lat. W pewnym momencie może dojść do sytuacji, gdy ratowanie lądu przestanie być zdaniem naukowców ekonomicznie opłacalne.

- Możemy lepiej chronić wybrzeża, możemy podnosić wały. Ale w pewnym momencie trzeba zadać pytanie, czy to się jeszcze opłaca. Plan B to wycofanie się z tych terenów, oddanie części lądu z powrotem morzu - twierdzi Michiel van den Broeke, wykładowca meteorologii polarnej.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Polska dopiero na 13. miejscu, wyprzedzili nas też Czesi. Ranking najsilniejszych paszportów może rozczarować
  2. Polski zamek w jednej z najgorętszych, zagranicznych produkcji serialowych ostatnich lat. Robi piorunujące wrażenie
  3. "Krzywy las" jak z bajki znajduje się w Polsce! Jest jedyny w swoim rodzaju
  4. Wielki atak szarańczy. Naukowcy przed tym ostrzegali, rolnicy z Afryki mają ogromne kłopoty
  5. UE wzięła się za Booking.com. Dochodziło do manipulacji turystów, w życie wchodzą wielkie zmiany
  6. Pingwinki dostały niesamowite sweterki. Uszył je 109-letni mężczyzna, wyglądają cudownie! [ZDJĘCIA]

Źródło: Onet

Następny artykuł