Historia z Poznania mrozi krew w żyłach.Fot. Wikipedia.org/ MOs810/ CC BY-SA 4.0/ https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/

Jezioro pełne mrocznych tajemnic, aż trudno uwierzyć. Grupa Polaków chce je wyłowić i ujawnić

Niezwykła historia z Poznania sprawia, że ciarki biegną po plecach. Okazuje się, że miejscowe jezioro skrywa mroczną tajemnicę. Ale u niektórych ciekawość jest silniejsza niż strach.

Historia poznańskiego jeziora Rusałka mrozi krew w żyłach. Jest to sztuczny zbiornik, nad którym pracowali m.in. polscy Żydzi. Rzecz miała miejsce za czasów II wojny światowej w latach 1941-1942. Robotnicy byli więźniami nazistów. Dno zbiornika wysadzano fragmentami nagrobków z cmentarza św. Marcina, św. Małgorzaty oraz mauzoleum żydowskiego. Zaraz po tym, jak skończyli pracę, w tym samym miejscu stracili życie...

Nikt się nie spodziewał. Największy i najbardziej pomysłowy przemyt roku. Wart prawie 32 miliony dolarówNikt się nie spodziewał. Największy i najbardziej pomysłowy przemyt roku. Wart prawie 32 miliony dolarówCzytaj dalej

Historia jeziora Rusałka

Do dzisiaj na dnie jeziora można dostrzec połamane macewy (nagrobki) - pozostałości po tragicznych losach Żydów pracujących na wykopach. Według historyków nad Rusałką życie straciło ok. dwóch tys. osób. Jednak historia nie zapomniała o więźniach znad poznańskiego jeziora. Teraz miejscowi aktywiści chcą wyłowić pozostałości po grobach gminy żydowskiej i upamiętnić losy zmarłych. Stowarzyszenie Mieszkańców "Abisynia" zorganizowało zbiórkę na specjalną tablicę informacyjną. Do tej pory udało się zebrać osiem tys. zł.

- Czekamy jeszcze na opinię IPN. Poznański oddział po wstępnej ocenie przekazał projekt tablicy do Warszawy. Zakładamy, że za około dwa tygodnie będziemy mogli zlecić wykonanie pylonu. To może zająć kolejnych 14 dni. Jeśli wszystko dobrze pójdzie w lipcu zaprosimy na odsłonięcie tablicy - poinformował cytowany przez TVN24 Aleksander Przybylski, działacz stowarzyszenia.

Historia poznańskich Żydów powraca

Historia znad Rusałki jest bardzo istotnym elementem lokalnej tożsamości. W akcję wyławiania macew zaangażowało się wielu poznaniaków. Swoje wsparcie zadeklarował również prezydent miasta, Jacek Jaśkowiak. Polityk zaznacza jednak, że nie jest możliwe wyłowienie wszystkich nagrobków. Będzie to na pewno wyzwanie dla samozwańczych poszukiwaczy skarbów, którzy zaczną wyławianie na własną rękę. Co ważniejsze, gest stowarzyszenia jest szczególnie ważny dla miejscowej społeczności żydowskiej. Historia Rusałki jest bardzo bolesnym, lecz ważnym epizodem dla gminy w całej Wielkopolsce. Co ciekawe, równie mroczna historia wydarzyła się też w Pruszkowie.

Dzisiaj grzeje: 1. Premier Morawiecki podpisał przedłużenie zakazu w Polsce. Kolejne rozczarowanie
2. Ważna zmiana w bankomatach sieci Euronet. Przy wybieraniu pieniędzy będziesz musiał się więcej natrudzić

- Dla Żydów cmentarz to miejsce spoczynku. Tu zmarli czekają na Mesjasza. W judaizmie nie wolno ekshumować grobów, kremować ciał czy ich przenosić. Nagrobki powinny więc pozostać tam, gdzie je pierwotnie ustawiono, czyli na żydowskich grobach i cmentarzach. A na pewno nie w wodzie - wyjaśnia Alicja Kobus, przewodnicząca gminy żydowskiej w Poznaniu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Znany polski piłkarz zawalczy w MMA. Na boisku demolował rywali, jak będzie w klatce?
  2. Mężczyźni nie mieli pojęcia, że w lesie ustawiona jest fotopułapka. Wszystko się nagrało, teraz sprawę wezmą w swoje ręce służby
  3. Żółty alert dla części Polski. IMGW alarmuje, może być niebezpiecznie
  4. Wyszli na plażę w Polsce. Zobaczyli scenę, w którą aż trudno uwierzyć [film]
  5. Druzgocące słowa Papieża Franciszka. Nie zostawił suchej nitki
  6. Zaatakował psa nożem, nie okazał żadnej litości. Usłyszał wyrok

Źródło: TVN24

Następny artykuł