granica wyjawiła prawdęFot. Facebook https://www.facebook.com/monikawitkowska.travel

Skandal na polskiej granicy. Oburzona Polka wyjawiła całą prawdę. W głowie się nie mieści

Granica polsko-ukraińska była miejscem oburzających scen. Na przejściu znalazła się Monika Witkowska, podróżniczka i autorka facebookowego konta Podróże małe i duże. Kobieta przekazała relację dotyczącą skandalicznego zachowania straży granicznej. Po medialnej burzy pojawił się komentarz bieszczadzkiego oddziału Straży Granicznej w Przemyślu.

Granica między Polską a Ukrainą niedawno stała się miejscem skandalu, który szybko zyskał rozgłos w mediach. Afera dotyczy oburzającego zachowania straży granicznej, którzy zmusili pasażerów do czekania aż 4,5 godziny. Sprawa ta może wywołać zdziwienie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że przejście graniczne było puste. W sytuacji tej znalazła się między innymi właścicielka konta Monika Witkowska - Podróże małe i duże, która nagłośniła problem i opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie pokazujące opustoszałą granicę.

Tragedia w Mikołajkach. Niestety, nie było szansTragedia w Mikołajkach. Niestety, nie było szansCzytaj dalej

Po tym, jak granica polsko-ukraińska znalazła się w centrum uwagi mediów, wreszcie komentarza w tej sprawie udzielił bieszczadzki oddział Straży Granicznej w Przemyślu, oddalając wszelkie zarzuty dotyczące postępowania funkcjonariuszy. Poirytowana Polka natomiast stwierdziła, że zachowanie strażników było pozbawione szacunku do ludzi. Sytuacja dotyczyła konkretnie przejścia granicznego Budomierz-Hruszew. Funkcjonariusze mieli być bardzo opieszali wobec podejmowanych czynności, gdy autobus z Ukraińcami przekraczał granicę.

Granica polsko-ukraińska w centrum skandalu

Według relacji Moniki Witkowskiej - jedynej Polki w autobusie jadącym z Ukrainy - strażnicy mieli lekceważące podejście do przyjezdnych. Podróżniczka opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie pustego przejścia granicznego i napisała, co sądzi o takiej postawie służb. Najbardziej bulwersujący wydaje się fakt, że pojazd musiał stać na przejściu aż 4,5 godziny, chociaż na miejscu nie było kolejki.

- Było mi tak wstyd za tę sytuację, że sama od siebie ukraińskich współpasażerów za to przeprosiłam - słowa wiadomości Moniki Witkowskiej cytuje Wirtualna Polska.

- Wjazd do Europy i panowie-władza robią pokaz, jak dla mnie po prostu braku szacunku do ludzi (zwłaszcza że było też sporo starszych osób), a zarazem nieprzejmowania się swoimi obowiązkami - czytamy pod opublikowanym zdjęciem.

Straż graniczna oddala zarzuty - twierdzi, że granica wymaga szczególnego nadzoru

Granica została sfotografowana przez Polkę około północy. Witkowska zasugerowała również, że żaden z pasażerów nie wyraził na głos swojego niezadowolenia, ponieważ wszyscy byli z Ukrainy i bali się ewentualnego konfliktu z pracownikami straży granicznej. Po relacji z przejścia granicznego rozpętała się prawdziwa burza medialna. Warto też podkreślić, że nie są to pierwsze doniesienia dotyczące nieodpowiedniego traktowania przyjezdnych z Ukrainy przez polskie służby graniczne. Do sytuacji odniosła się rzeczniczka Bieszczadzki OSG, Elżbieta Pikor, która stwierdziła, że zdjęcie pokazuje jedynie część terminala znajdującą się po ukraińskiej stronie.

- Warto podkreślić, że na proces odprawy granicznej, jaka ma miejsce na przejściu granicznym w Budomierzu składa się działanie aż czterech służb – dwóch po stronie ukraińskiej i dwóch polskich (służba celna i straż graniczna), a odbywa się to w jednym miejscu, po polskiej stronie - słowa rzeczniczki cytuje WP.

- Również, proszę wziąć pod uwagę aktualny stan pandemii i reżimu sanitarnego obowiązującego w dalszym ciągu na granicach zewnętrznych UE, który obliguje służby graniczne do wykonania szeregu dodatkowych czynności (m.in. do opróżnienia autokaru i odprawy z bagażami w terminalu autobusowym) - dodaje Elżbieta Pikor.

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje aktorka znana z seriali z TVP i Polsatu. Miała 47 lat
2. Katastrofa kolejowa za granicą. Sceny jak z horroru
3. Składki ZUS mocno w górę. Trzeba będzie dopłacić 200 zł

Chociaż w mediach pojawia się coraz więcej głosów mówiących o tym, że granica polsko-ukraińska jest miejscem, w którym dochodzi do nieodpowiedniego traktowania przyjezdnych, Elżbieta Pikor nie zgodziła się z zarzutami. Rzeczniczka prasowa twierdzi, że wszystko odbywało się zgodnie z procedurami i emocjonalne reakcje internautów są przesadzone. W innym z naszych artykułów pisaliśmy również o cudzoziemcach zatrzymanych na lotnisku w Poznaniu.

Jeżeli chcielibyście podzielić się historią ze swoich wakacji, rachunkiem z turystycznego miejsca, bulwersującą lub interesującą sytuacją, która Was spotkała lub której byliście świadkami podczas urlopu, zapraszamy do wysyłania wiadomości na adres: redakcja@turysci.pl.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje 2-letnia córeczka znanego sportowca. Miała raka mózgu i kręgosłupa
  2. Wielkie starcie kiboli na autostradzie A4. Policja wszczęła śledztwo, są pierwsze efekty
  3. Spędził godziny, aby przeanalizować Wiadomości TVP. Zadziwiające wnioski mówią wszystko
  4. Strażnicy poprosili na polskim lotnisku turystów o dokumenty. Zaniemówili, gdy odkryli, co się dzieje
  5. Nie żyje młoda europejska gwiazda. Beztroska podróż zakończyła się dramatem
  6. Były nad wodą z dziećmi. Wezwano policję, skandal przechodzi ludzkie pojęcie
  7. Puma płacze w ogrodzie zoologicznym? Prawda może okazać się bolesna

Źródło: Wirtualna Polska

Koniecznie obejrzyj nieziemsko prosty i szybki przepis na przepyszny posiłek!

Następny artykuł