Dziewczynki zginęły na obozie. Trwa procesPixabay.com/Robfoto

Dwie harcerki zginęły na obozie, opłakiwała je cała Polska, w nocy spadło na nie drzewo. Rusza proces

Dziewczynki były na obozie harcerskim w województwie pomorskim. Podczas wycieczki doszło do tragedii. Dwie harcerki zginęły pod ciężarem drzewa, które upadło w wyniku burzy. Rozpoczął się proces w sprawie.

Dziewczynki przebywały na obozie harcerskim w Suszku. Tragedia wydarzyła się w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku. W wycieczce brało udział kilkanaście osób. Wszyscy wybrali się do lasu na nocowanie pod namiotami. Wtedy rozpętała się wichura, która spustoszyła okolicę. Musieli uciekać, ale nie mieli dokąd. Dwie uczestniczki zginęły przygniecione przez drzewo. Były to 13-latka i 14-latka. Po trzech latach rozpoczął się proces.

Dostali paragon w Ustce, mogli zanieść się śmiechem. Bije na głowy wszystkie inneDostali paragon w Ustce, mogli zanieść się śmiechem. Bije na głowy wszystkie inneCzytaj dalej

Dziewczynki zginęły podczas burzy

Sprawa rozpoczęła się we wtorek w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Oskarżonych zostało trzech mężczyzn - Włodzimierz D., Mateusz I. oraz Andrzej N. Powód oskarżenia wytłumaczyła przedstawiciel Prokuratury Okręgowej w Słupsku.

- Nie wyznaczyli i nie oznaczyli drogi ewakuacyjnej, nie wskazali też stałego miejsca zbiórki w czasie ewakuacji. Nie przeprowadzili również obowiązkowych dwóch próbnych alarmów - powiedziała dla Polsat News Renata Szamiel.

Komendant obozu Mateusz I. oraz jego zastępca Włodzimierz D. mieli nieumyślnie narazić uczestników wycieczki na utratę życia i zdrowia. Oskarżono ich także o nieumyślne spowodowanie śmierci dziewczynek. Mieli zlekceważyć rzekomo ostrzeżenia pogodowe. Mężczyźni nie przyznali się do winy.

Dzisiaj grzeje: 1. Aktywowano protokoły alarmowe, doszło do ekstremalnie potężnego trzęsienia ziemi. Miało siłę 7,4,
2. Straż miejska zyska nowe uprawienia, będzie mogła wlepić jeszcze więcej mandatów. Polacy się wściekną

- Niestety, nie miałem wpływu, nie miałem żadnej informacji. Nie czuję się winny - tłumaczył Mateusz I. Dodał, że jest mu "bardzo przykro i żal" oraz, że nie wiedzieli, że nadchodząca burza miała być groźniejsza niż zwykle. Obu oskarżonym grozi nawet 5 lat pozbawienia wolności. Urzędnik starostwa Andrzej N. został oskarżony o niedopełnienie obowiązków. Miał on rzekomo nie poinformować o alercie pogodowym i zbliżającej się nawałnicy. Mężczyzna przyznał się do winy. Może trawić do więzienia na nawet 3 lata. Kilka dni temu w Polsce doszło do innej tragedii, w której zginęło dziecko. Można o tym przeczytać tutaj.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Lewandowscy kupili córkom wózki. Nie do wiary, ile kosztują, za tyle można kupić samochód (FOTO)
  2. GW: Biskup Edward Janiak pilnie przewieziony do szpitala. “Był nietrzeźwy”, aż trudno uwierzyć
  3. Tata zrobił córce zwykłe zdjęcie na wakacjach. Dopiero w domu zobaczyli szczegół, w który trudno uwierzyć
  4. Martyna Wojciechowska potwierdziła radosną nowinę. Na temat podróżniczki zrobiło się gorąco w sieci. Sypią się gratulacje
  5. Od wtorku znów mają nakaz noszenia maseczek, ludzie nie mogą uwierzyć. Wiadomość o sytuacji w Bułgarii
  6. Pies tonął na jej oczach. Właścicielka rzuciła się do wody, fale przykryły ją

Źródło: Polsat News

Następny artykuł