Cmentarz podzielił mieszkańców Suwalszczyzny.Fot. Wikipedia.org/Dreamcatcher25/CC BY 3.0/https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/deed.en (zdjęcie ilustracyjne)

Skandal na północy Polski. Zaorano cmentarz pod agroturystykę, "nikt o to nie dbał"

Cmentarz jednej z grup religijnych na północy kraju może zostać przerobiony na działkę rekreacyjną. Przedstawiciele kościoła wystosowali głośną odezwę do lokalnych władz. Aktywiści deklarują, że kulisy rozbiórki uderzają w pamięć zmarłych.

Cmentarz na Suwalszczyźnie działką? Taki plan mają władze samorządowe, których decyzję głośno krytykują przedstawiciele Kościoła Staroobrzędowego. Głos w sprawie zabrali zarówno wierni, jak i inwestorzy.

Wielki cios dla enoturystyki. Płoną ogromne obszary za granicąWielki cios dla enoturystyki. Płoną ogromne obszary za granicąCzytaj dalej

Cmentarz w planach samorządu

Sprawa dotyczy kompleksu w miejscowości Białogóry w powiecie sejneńskim. Cmentarz, na którym chowano przede wszystkim staroobrzędowców, został zaorany przez pracowników gminy. Przedstawiciele samorządu deklarują, że nie wiedzieli o historii działki. W planach jest budowa ośrodka agroturystycznego. Dokumentacja? Urzędnicy z gminy Giby, cytowani przez Fakt, twierdzą, że raporty nie wskazywały na miejsce chronione prawem konserwatorskim.

- O tym wszystkim dowiedzieliśmy się w najbardziej przykrych dla nas okolicznościach. Gdy w majestacie prawa lokalni włodarze działkę sprzedali jako rekreacyjno-wypoczynkową, a na teren wkroczyły koparki, wywrotki i inny sprzęt budowlany. Zdewastowano groby, a część szczątków staroobrzędowców rozrzucono bądź wywieziono w nieznane miejsce - czytamy we wpisie na profilu “Ochrońmy cmentarz w Białogórach”.

Cmentarz kością niezgody

Według wyliczeń kościoła staroobrzędowego, w Białogórach spoczywa 400 zmarłych. “Walka” o cmentarz rozpoczęła się już w roku 2010, kiedy to Naczelna Rada Staroobrzędowców zwróciła się do władz o przywrócenie statusu kompleksu. Dwa lata później działka została sprzedana, a w maju 2020 roku przeszła w ręce właściwego inwestora. Miejsce jest atrakcyjne dla potencjalnych urlopowiczów, bo leży nad samym jeziorem. Gmina mówi wprost - wspólnota wyznaniowa mogła uczestniczyć w przetargu. Z drugiej strony - od 1991 roku cmentarz znajduje się na liście wojewódzkiego konserwatora.

Dzisiaj grzeje: 1. W TVN zdradzili wszystko. Wyszła cała prawda na temat zamknięcia kraju i granic. Straszne
2. Eurowizja Junior 2020: Żenująca wpadka podczas "Szansy na sukces". Prowadzący źle przedstawił dziecko publiczności, brak słów
3. Poważne ostrzeżenie dla wszystkich jadących na południe Polski. "Prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności"

- Przez kilkadziesiąt lat nikt się tym miejscem nie zajmował, nikt świeczek nie zapalał, nikt o to nie dbał. Ciężko określić, w którym miejscu był cmentarz. Nie mam dokumentów, które potwierdzałyby ten fakt. Mieszkańcom też ciężko wskazać to miejsce, z racji tego, że ta działka ma 80 arów, nie jest zajęta całkowicie pod cmentarz, który kiedyś być może tam był – tmówił w rozmowie z Gazetą Wyborczą wójt gminy Giby Robert Bagiński.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Zobaczył na telefonie twarz zmarłego opiekuna i nie wytrzymał. Reakcja zwierzaka łamie serce
  2. Księżyc może być trudniejszy do skolonizowania niż myśleliśmy. Naukowcy podają powód
  3. Fani Dody po prostu osłupieli, pokazała się w pełnej krasie. Pokazała zdjęcia nad luksusowym basenem
  4. Niemal nikt nie wie o sekrecie Gór Sowich. Kilometry podziemnych korytarzy
  5. Monika Olejnik szaleje na jachcie, nie znaliśmy jej od tej strony. Ciężko uwierzyć, ile ma lat
  6. Border collie zaryzykował życiem dla 10-latka. Bez wahania stanął do walki z niebezpiecznym drapieżnikiem

Źródło: Fakt

Następny artykuł