chinyhttps://unsplash.com/@bobzepplin

Turyści wierzą w bzdury wyssane z palca. Wielki Mur Chiński ma swoją tajemnicę

Chiny są dziś zdecydowanie bardziej otwartym krajem niż kiedyś. O dawnej polityce zagranicznej, a raczej jej braku świadczy istnienie muru, który odgradzał Chińczyków od reszty świata. Dziś mogą go przekroczyć turyści z całego świata.

Chiny oddzielone od reszty świata murem były niedostępne dla przyjezdnych i miały być bezpieczne pomimo najazdów barbarzyńskich ludów ze stepów. Prawda jest jednak nieco inna, do czego nie chcieli się przyznać cesarze.

Wirus z Chin jest już w Europie. Władze potwierdzają, wykryto zakażeniaWirus z Chin jest już w Europie. Władze potwierdzają, wykryto zakażeniaCzytaj dalej

Wielki Mur Chiński nie jest jednolitą budowlą, ale ma wiele różniących się od siebie odcinków. Pierwszy cesarz, Qin Shi Huang żyjący w III wieku przed Chrystusem wybudował mur, którego resztki można dziś dostrzec w nielicznych miejscach. Słynął z okrucieństwa i wydawania wyroków śmierci bez powodu. Szacuje się, że przy budowie jego wielkiego dzieła zginęło ok.miliona ludzi. Co więcej, donosicielstwo uważał za cnotę i wymagał, aby poddani mówili o wszystkim co robią członkowie ich rodzin i sąsiedzi. Sprzeciwiających się temu obowiązkowi nie rzadko rozkazywał przecinać na pół.

Smoki, magia i łopata

Jedną z legend dotyczących pierwszego muru, w którą wciąż wieży wielu turystów, jest posiadanie magicznych rzeczy przez cesarza. Miał on używać zaczarowanego bicza, konia i łopaty, dzięki którym całość powstała w ciągu jednego dnia. Inne źródła podają, że mur jest w rzeczywistości ogromnym smokiem, który przelatując nad Chinami spadł i zamienił się w kamień.

Na murach stacjonowali żołnierze, których los był naprawdę ciężki. Doskwierała im samotność, a do tego ciągłe najazdy wojowniczych ludów z Wielkiego Stepu. Zachowały się słowa jednego z dowódców:

- [Mury] obronne są najlepsze, by oddzielić tych, którzy spożywają zboże, zamieszkują w miastach i w domostwach, noszą jedwabie i kroczą jak uczeni, od tych o dzikim wyglądzie, co odziewają się w wełniane stroje i piją krew, żyjąc pośród ptactwa i bestii - napisał.

Najeźdźcy często podkładali ogień pod wieżami strażniczymi, zmuszając wartowników do opuszczenia stanowisk i poddania się, lub ucieczki. Żołnierze nie zawsze podejmowali walkę z wrogiem. Gdy widzieli, że nie mają szans odeprzeć ataku nadciągającej hordy, pozwalali na pokonanie murów bez przeszkód. Łapówki też nie były im obce.

Chiny nie dementują błędnych informacji

Europejczycy od zawsze byli zafascynowani ogromnym murem. Pomimo tego, że nie byli chętnie przyjmowani w Chinach opisywali wrażenia, jakie zrobiła na nich budowla.

- Ażeby (...) przedstawić ogrom tej niesamowitej budowli, rzec by można, że jej budulec wystarczyłby na ponad dwukrotne opasanie kuli ziemskiej dwoma wielkimi kręgami, z podwójnym murem, a każdy na sześć stóp wysokości i dwie stopy grubości - powiedział niegdyś John Barrow, angielski podróżnik z przełomu XVIII i XIX wieku.

Amerykański komik Robert Ripley często wymyślał różne żartobliwe informacje na temat miejsc i ludzi w całego świata. W 1932 roku stwierdził, że Wielki Mur Chiński, to jedyna budowla, którą można oglądać z Księżyca. Tę informację powtarzało wiele osób, w tym naukowcy i politycy. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że nie jest ona prawdziwa, a do dziś w tę bzdurę wieżą w nią miliony turystów z całego świata.

Wielki Mur Chiński może i nie jest widoczny z kosmosu, ale na pewno warto go zobaczyć. Chiny już od kilku lat są niezwykle popularnym kierunkiem, a biura podróży prześcigają się w ofertach wyjazdów.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Idealne ferie z rodziną? Polacy zapominają o jednym, ważnym szczególe
  2. Michał Szpak padł ofiarą oszustów. Nie jest jedyny, teraz ostrzega innych
  3. Najczęstsze objawy kobiecych nowotworów. Nie wolno ich lekceważyć
  4. Przejmujące wideo z Chin. Widać, jak traktowani są zarażeni śmiertelnym wirusem
  5. Tuż po cumowaniu luksusowego statku pasażer zrobił okropną rzecz. Nie żyje, pozostali nie mogą uwierzyć
  6. Okłamywał całą załogę w samolocie, że ma złamaną nogę. Internauci nie mieli dla niego litości
  7. Dziennikarz TVP zginął za granicą. Dramatyczny apel rodziny

Źródło: Onet

Następny artykuł