chiny lekarz nie żyjeTurysci.pl

Dramatyczne doniesienia z Chin w mediach. Plączą się w zeznaniach, nikt nie zna prawdy?

Chiny wciąż walczą z niebezpiecznym koronawirusem, a w mediach właśnie pojawiły się dramatyczne doniesienia. Problem w tym, że wokół nich rozpętała się burza i powstało wiele niejasności.

Chiny przekazały niezwykle niepokojące informacje, które brzmią naprawdę dramatycznie. Jak przekazują media, umrzeć miał dyrektor szpitala w Wuchang - dzielnicy miasta Wuhan, w którym po raz pierwszy zaobserwowany został koronawirus. Właśnie na niego umrzeć miał medyk, jednak przekazana wiadomość rozpętała burzę.

Sztorm wyrzucił na brzeg statek widmo. Władze apelują, by nikt się nie zbliżałSztorm wyrzucił na brzeg statek widmo. Władze apelują, by nikt się nie zbliżałCzytaj dalej

Szybko pojawiły się nowe informacje, tym razem przekazywane przez lokalnego urzędnika do spraw zdrowotnych. Wprowadził zamęt, po którym w sieci rozpętała się prawdziwa burza.

Chiny przekazały dramatyczne wiadomości

Liu Zhiming był dyrektorem szpitala w jednej z dzielnic Wuhang. Wiadomość o jego śmierci pojawiła się w poniedziałek 17 lutego. Daily Mail przekazało, że w mediach pojawiły się nawet dramatyczne wypowiedzi jego kolegów z pracy.

Pierwsze podejrzenia i podważanie tej informacji pojawiły się jednak w chwili ujawnienia wypowiedzi informatora. Miał on przekazywać, że Zhiming cieszył się doskonałym zdrowiem i nikt z personelu nie podejrzewał, że może dojść do najgorszego.

Co jest prawdą i w co wierzyć?

Jeśli informacja ta jest prawdziwa i lekarz rzeczywiście zmarł na koronawirusa, jest to potworna tragedia. Problem jednak w tym, że informacja o zgonie bardzo szybko zdementowana została przez urzędnika ds. zdrowia prowincji Hubei. Miał on potwierdzić, że lekarz rzeczywiście ma problemy ze zdrowiem, przechodzi reanimację, jednak wiadomość o śmierci jest fałszywa.

Po tej wiadomości w sieci rozpętała się prawdziwa burza. Internauci oskarżają Chiny o kłamstwa i zatajanie prawdy na temat zachorowań na koronawirusa oraz prawdziwej liczby zgonów. Jakby tego było mało, w piątek 14 lutego umrzeć miała również pielęgniarka Liu Fan, pracująca w tym samym szpitalu. Miała zarazić się koronawirusem przez to, że w placówce brakuje już sprzętu ochronnego. Kobiecie rzekomo nie wydano specjalnego skafandra, tym doniesieniom jednak również zaprzeczyły władze. Wszystko wskazuje na to, że prawda rzeczywiście jest ściśle chroniona, a informacje odbierać należy ze znacznym dystansem.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. TVN podał najsmutniejszą wiadomość. Nikt się tego nie spodziewał, uwielbiany aktor zmarł przedwcześnie
  2. Ważne, szybko musisz zwrócić znany produkt do Biedronki. Powód jest podejrzany i tajemniczy
  3. Sztorm rzucał nim jak szmacianą lalką. Podniebny kolos miał ogromne kłopoty [FILM]
  4. Tłumy polskich turystów go uwielbiały, stanął w ogniu. 88 strażaków walczyło godzinami
  5. Koszmar na Broad Peaku. Denis Urubko zwieziony z lawiną w czasie ataku szczytowego
  6. Znany dziennikarz przekreśla szansę Dawida Kubackiego. "Stefan Kraft jest regularny jak Liverpool"

Źródło: o2.pl

Następny artykuł