Bieszczady ze sprawą działacza Solidarności?Fot. Pixabay.com/Andrzej Rembowski (zdjęcie ilustracyjne)

Tajemnicza tragedia w Bieszczadach. Nie wiedzą kim jest. Straszne

Bieszczady usłyszały o makabrycznym zdarzeniu już ponad dwa tygodnie temu, jednak ostatnie podejrzenia miejscowych służb mogą rzucić całkowicie nowe światło na tożsamość ofiary. Czy to słynny działacz Solidarności?

Bieszczady - to tutaj 31 sierpnia doszło do wypadku, który jest niemałą zagwozdką dla lokalnej komendy. Obecnie nadal prowadzone jest dochodzenie w sprawie i już teraz pojawiły się bardzo poważne podejrzenia. Całkiem możliwe, że turysta na stałe mieszkał w Australii i przyczynił się do sukcesu opozycji antykomunistycznej.

Wszyscy mieli nadzieję do ostatniej chwili. Niestety nie żyje, Zakopane w żałobieWszyscy mieli nadzieję do ostatniej chwili. Niestety nie żyje, Zakopane w żałobieCzytaj dalej

Bieszczady: Ofiara działaczem Solidarności?

Po doniesieniach o wyjątkowo trudnych warunkach na południu, służby odnotowały kolejną ofiarę wyjścia w góry. Jak relacjonowali sprawę dziennikarze Super Expressu, dokładnie o 8:30 31 sierpnia ekipa remontowa schroniska przy szlaku na Połoninę Wetlińską (Bieszczady Zachodnie) znalazła ciało mężczyzny. Według ustaleń m.in. Gazety Wyborczej komenda nadal nie ustaliła tożsamości zmarłego, chociaż funkcjonariusze podobno podejrzewają, że jest to jeden z byłych działaczy Solidarności, który wyemigrował do Australii.

- Ciało znaleziono około 20 metrów od szlaku. Najpierw zauważono fragmenty odzieży, następnie szczątki. - relacjonowała w rozmowie z Super Expressem Ewelina Wrona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Bieszczady ze sprawą niezidentyfikowanej ofiary

Według ustaleń Super Expressu nadal służby nie ustaliły tożsamości, ani przyczyn zgonu, aczkolwiek prokuratura chce wykonać testy DNA. Próbki mają zostać pobrane od osób spokrewnionych z działaczem Solidarności, który potencjalnie może być ofiarą przypadku z Połoniny. Jak na razie funkcjonariusze skontaktowali się z żoną rzekomego poszkodowanego, lecz sama kobieta nie widziała się z mężem od 20 lat. Teraz służby zadają sobie pytanie - czy Bieszczady stały się miejscem śmierci prominentnego działacza opozycji?

Dzisiaj grzeje: 1. Przerażające znalezisko w Warszawie. Odkryto już 12 zwłok
2. Twarz TVP Info nagle odejdzie ze stacji? Niespodziewane doniesienia, wszystko może się zmienić
3. Popełnił kolosalny błąd na grzybobraniu. Nigdy nie rób jak on, trafił do szpitala

Bieszczady w latach 80. były miejscem osadzenia działacza w Zakładzie Karnym w Nowym Łupkowie. W Polsce mężczyzna zostawił żonę i założył nową rodzinę już w Australii. Prokuratura dotarła do dwóch przedmiotów należących do opozycjonisty - prawo jazdy na nazwisko członka "S" i ręcznie nakręcany zegarek - co ciekawe, ten nie odmierza czasu już od listopada 2019 roku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Piątka dla zwierząt wejdzie w życie, ale ze skandalicznym zapisem. Co napisano drobnym maczkiem?
  2. Amerykańskie myśliwce nad Polską. Ruszają ogromne ćwiczenia Astral Knight 2020
  3. Weszli do opuszczonego domu w środku lasu. Wewnątrz znaleźli rzeczy, o których nawet im się nie śniło
  4. Kasia Tusk pokazała, co robi na plaży. Wszyscy patrzą na 1 szczegół, fanki zielenieją z zazdrości
  5. Steffen Möller zabłysnął w "Europa da się lubić", nagle zapadł się pod ziemię. Wydało się, czym się dziś zajmuje
  6. Konie nie przestaną jeździć trasą do Morskiego Oka. Poprawka upadła, skandaliczne uzasadnienie

Źródło: Super Express

Następny artykuł