Autobus w Darzlubie wypadł z drogiFot. Wikipedia.org/Dawid Skalec/CC BY-SA 4.0https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl (zdjęcie ilustracyjne

Dramat w Polsce. Autobus uderzył, w środku 15 osób

Autobus, który miał poważny wypadek, wypadł z drogi. Świadek zdarzenia twierdzi, że pojazd jechał za szybko. W środku było 15 osób.

Autobus, który miał poważny wypadek na północy Polski, prawdopodobnie o coś uderzył i wypadł z drogi. Świadek zdarzenia podaje, że pojazd poruszał się zdecydowanie za szybko. W środku znajdowało się 15 osób. Sprawę bada policja.

TVP: Wybuch tuż przy hotelu. Jest wielu rannych, tragiczne wiadomości docierają z zagranicyTVP: Wybuch tuż przy hotelu. Jest wielu rannych, tragiczne wiadomości docierają z zagranicyCzytaj dalej

Autobus gdyńskiej linii - wypadek w Darzlubie

Autobus PKS Gdynia jechał trasą Darzlubie - Leśniewo. W Darzlubie, na krętej drodze, pojazd dosłownie wypadł z ulicy. Jak poinformował mł. kpt. Krzysztof Minga, oficer prasowy KP PSP w Pucku: - W środku jechało piętnaścioro pasażerów. Na miejsce pojechał zastęp z JRG Puck, pojawili się też strażacy z OSP Darzlubie. Sytuacja wyglądała na bardzo poważną. Według relacji świadka, pielęgniarki z Pucka, pojazd poruszał się za szybko, gdy wypadał z drogi, wyglądał, jakby o coś zahaczył:

-Pojazd wyrzuciło na zakręcie, jakby zahaczył o wystający korzeń - relacjonuje mieszkanka Pucka dla dziennikabaltyckigo.pl - Potem zarzuciło nim, wyrzuciło na drzewo. Autobus uderzył przodem, później bokiem.

Dzisiaj grzeje: 1. Gigantyczne zmiany w przyszłym tygodniu w Polsce. Nie ma wątpliwości
2. Tadeusz Rydzyk pojawił się w "Milionerach" TVN. Nawet Hubert Urbański nie krył zdziwienia

Pomoc nadeszła późno

Gdy autobus się zatrzymał, kierowca wyważył drzwi i zaczął wypuszczać pasażerów na zewnątrz. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Pielęgniarka, która była świadkiem zdarzenia, była niezadowolona, że pomoc pogotowia ratowniczego nadeszła z dużym opóźnieniem:

- Bez sensu wypytywano mnie o szczegółową ilość osób, obrażenia i tym podobne rzeczy. Zamiast błyskawicznie wysłać na miejsce choćby jedną karetkę, niepotrzebnie wydłużano czas. Rozłączyłam się i pobiegłam sprawdzić, czy komuś potrzebna jest pomoc - powiedziała pielęgniarka w rozmowie z dziennikbaltycki.pl.

- Po ok. 20 minutach zdążyłam wrócić do Pucka, gdy niedaleko krzyżówki przy McDonald's w Pucku mijał mnie pierwszy samochód pędzący na pomoc. Gdyby autobus zaczął się wówczas palić, raczej ciężko byłoby komuś skutecznie pomóc - narzeka mieszkanka Pucka.

Na miejscu trwa sprzątanie szkód. Pucka policja wszczęła dochodzenie w sprawie poznania przyczyn wypadku.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Psychotest: Zwierzę, które pierwsze zobaczysz na obrazku zdradzi, czym przejmujesz się w życiu najbardziej. Czas poznać prawdę
  2. Otworzył wojskową konserwę z 1900 roku. Zawartość zwaliła go z nóg [wideo]
  3. TVP donosi. Doszło do poważnego wypadku z udziałem polskich służb
  4. Polsat potwierdza. Rząd podjął decyzję. Jesienią Polaków czeka prawdziwa rewolucja
  5. Największa gwiazda Opola trafiła do sądu. Fani nie mogą uwierzyć. O co chodzi?
  6. Shiba inu zażądał pieszczot w przesłodki sposób. Właściciel nie miał serca odmówić

źródło: dziennikbaltycki.pl

Następny artykuł