Australia pożarScren/Reuters

Kolejni ludzie ucierpieli w pożarach Australii. Niestety poparzone są też kangury, wombaty i koale

Australia wciąż nie uporała się z gigantycznymi pożarami. Jak wynika z najnowszych informacji, są kolejne ofiary śmiertelne. Poparzone jest również wiele gatunków zwierząt, a jak twierdzą specjaliści, odbudowa ich populacji może trwać bardzo długo.

Australia w swojej południowo-wschodniej części wciąż zmaga się z ogromnymi pożarami. Jak wynika z najnowszych wiadomości przekazywanych w środę przez zagraniczne media, wzrosła liczba ofiar śmiertelnych. Niestety końca akcji i momentu opanowania sytuacji wciąż nie widać. Wszystko utrudnia wysoka temperatura oraz silny wiatr.

Najbardziej samotna wyspa na całym świecie. 300 ludzi żyje w oazie ciszy i spokoju, 2 tys. km do ląduNajbardziej samotna wyspa na całym świecie. 300 ludzi żyje w oazie ciszy i spokoju, 2 tys. km do ląduCzytaj dalej

Jak przekazują media, bilans ofiar śmiertelnych wzrósł już niestety aż do 15 ofiar śmiertelnych. Niestety tragicznie wygląda również sytuacja fauny i flory. Jak szacują specjaliści, życie stracić mogło nawet ponad milion osobników. Mowa jest tu o wielu gatunkach, m.in. koalach, kangurach oraz oposach.

Australia ciągle walczy z upałami

Niestety ofiar jest coraz więcej. W środę po południu odnaleziono kolejne ciało mężczyzny.

- Możemy poinformować, że policja potwierdziła śmierć kolejnych trzech osób. Funkcjonariusze policji są w mieście Lake Conjola, gdzie spłonął jeden z domów - poinformował zastępca komisarza policji, Gary Worboys.

Jak podsumowuje dotychczasową tragedię policja, spłonęło już ponad 200 domów, choć realna ich liczba może być jeszcze większa. Jak przekazuje TVN24, zagrożony jest obecnie również stan Wiktoria. Premier Daniel Andres ogłosił, że cztery osoby są już uznawane za zaginione po tym, jak w Gippsland szalały pożary.

Sytuacja zwierząt jest tragiczna

Niestety poszkodowani są nie tylko ludzie, ale i zwierzęta. Zgodnie z przekazywanymi informacjami, zginęło aż około 30% kolonii misiów koala na północno-wschodnim wybrzeżu. Jak szacują eksperci, mowa tu o 4500-8400 osobnikach.

W wyniku pożarów ucierpiały też kangury, oposy i węże. Na pomoc im ruszyli wolontariusze. Wielu z nich dba o dzikie zwierzęta we własnych domach. Wcześniej organizacje charytatywne nie promowały dokarmiania w domach, przez pożary jednak decyzja ta uległa zmianie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ohydne zachowanie Polaków na wakacjach. Pozostawili po sobie najgorsze pamiątki [ZDJĘCIA]
  2. 8-letnia dziewczynka pozbawiła życia łosia. Ojciec chwali się zdjęciami w sieci i pęka z dumy
  3. Holandia ma już dość swojej nazwy. Chce ją zmienić za 200 tys. euro
  4. Nigdzie w Europie nie było takiego Sylwestra! Łódź zrobiła niesamowity pokaz z dronami
  5. Turyści na potęgę kłamią na temat swoich wakacji. Aż co trzecia osoba może Cie bezwstydnie oszukiwać
  6. Dubaj pobił inne miasta na głowę w Nowy Rok. Ich pokaz fajerwerków przejdzie do historii, był niesamowity

Źródło: TVN24

Następny artykuł