Atrakcje kuszą turystów, jednak trzeba pamiętać o ograniczeniachWikipedia.org/ Diliff

Chcieli obejrzeć najsłynniejszą fontannę w Europie, zapłacili gigantyczne kary. Lepiej uważać

Atrakcje kuszą turystów pomimo pandemii koronawirusa. Trzeba się jednak wywiązywać z narzuconych restrykcji. Para z Niemiec, która wyjeżdżając do Włoch nie dostosowała się do obowiązujących ograniczeń, poniosła konsekwencje.

Atrakcje turystyczne kuszą nawet w czasie pandemii koronawirusa. Turyści muszą się jednak dostosować do nowych norm. Trzeba pamiętać o maseczkach i zachowaniu odpowiedniej odległości od innych osób. Linie lotnicze zaczynają wznawiać ruch lotniczy, co oznacza, że wraca możliwość wyjazdów za granicę. Jednak wciąż nie wszystkie kraje pozwalają na turystykę. Przekonała się o tym para z Niemiec, która udała się do Włoch. Złamali zasady i ponieśli tego konsekwencje.

Dramat Polaków za granicą. Wybuchł ogromny pożar, są ranniDramat Polaków za granicą. Wybuchł ogromny pożar, są ranniCzytaj dalej

Atrakcje mogą dużo kosztować

Do sytuacji doszło przy ulicy Wiecznego Miasta w Rzymie. Dwie osoby zostały zatrzymane podczas rutynowej kontroli. Poddawane jej są tysiące ludzi. Powodem jest kwarantanna i ograniczenia wynikające pandemii. Jak się okazuje, Włochy wciąż są zamknięte dla turystów. Wymagany jest specjalny autocertyfikat, w którym podany jest uzasadniony powód przemieszczania się w danym miejscu. Niemcy tłumaczyli, że przyjechali zwiedzić Fontannę Di Trevi.

Po czasie okazało się również, że para nie powiadomiła włoskich władz o swoim przyjeździe, co oznacza, że znajdowali się na terenie kraju nielegalnie. Para, która przyjechała z Niemiec, wcześniej musiała się też poddać dwutygodniowej kwarantannie. Nie zrobiła tego.

Każde z nich dostało 1000 euro grzywny za niedostosowanie się do restrykcji wprowadzonych w wyniku pandemii koronawirusa. Muszą też odbyć obowiązkowe 14 dni kwarantanny pod nadzorem władz sanitarnych. Ta sytuacja udowadnia, że lepiej uważać podczas uprawiania turystyki w czasie epidemii, bo kara może być bardzo dotkliwa.

Koronawirus we Włoszech

Włochy były krajem, który miał największą ilość zakażonych w całej Europie. Od pewnego czasu ta liczba jednak zmniejsza się. Obrona Cywilna podała w specjalnym komunikacie, że wczoraj liczba osób chorych spadła poniżej 70 tysięcy. W ciągu ostatniej doby zmarło 145 osób. Tym samym bilans ofiar wzrósł do 31908. W ciągu trzech miesięcy we Włoszech koronawirusem zaraziło się 225 tysięcy osób.

Władze zaczynają zność restrykcje oraz przymusową kwarantannę wszystkich mieszkańców Włoch. Od dzisiaj otwarte są sklepy niespożywcze, restauracje, bary i zakłady fryzjerskie. Korzystać można także z plaży, jednak jedynie do spacerowania. Dozwolone są już spotkania z rodziną i przyjaciółmi.

Dzisiaj grzeje: 1. Dramat Polaków za granicą. Wybuchł ogromny pożar, są ranni
2. Już wiadomo, kto może wjechać do Polski bez kwarantanny. Jest lista

Przypominamy, że Włochy były tak zwaną "strefą czerwoną". Oznacza to, że mieszkańcy kraju mogli opuszczać mieszkania i domy tylko, aby zrobić zakupy spożywcze lub wykupić leki. Aby dostać się do pracy wymagane było nawet specjalne zaświadczenie.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Nie żyje uwielbiany aktor seriali z TVN i Polsatu. Tragiczną informację przekazał syn
  2. Kiedy przyjechali na miejsce nie wierzyli własnym oczom. Widok kilkudziesięciu psów wyciskał łzy z oczu
  3. Polacy dostaną dodatkowy 1000 zł na wakacje. Wicepremier podaje szczegóły, ale jest warunek
  4. Ostrzeżenia dla milionów Polaków. Trzeba bardzo uważać, wprowadzono pierwszy stopień
  5. Niesamowity widok na południu Polski. Niewiarygodne zdjęcie obiega internet
  6. Z ostatniej chwili. Gwiazdor aresztowany przez policję. Wyszedł z kwarantanny i pobił kobietę

Źródło: Onet.pl, RMF

Następny artykuł